Z różową wstążką pójdą na walkę z rakiem
Z Magdaleną Prokopowicz, psychologiem i prezesem fundacji Rak’n’Roll, która prowadzi kampanię na rzecz walki z nowotworami, rozmawia Maciej Miłosz.
W sobotę w samo południe sprzed hotelu Bristol na Krakowskim Przedmieściu ruszy już po raz 14. Marsz Różowej Wstążki.
Magdalena Prokopowicz: Najważniejsze nasze przesłanie to solidarność z kobietami, które chorują na raka piersi. A te, które nie mają takiego problemu, zachęcamy do profilaktyki. Idąc razem, chcemy też pokazać, że osoby chore powinny się ruszać – takie są zalecenia lekarzy. Na świecie jest tak, że pacjent zaraz po usłyszeniu diagnozy jest kierowany do rehabilitanta, który pokazuje mu, jak ma ćwiczyć.
Co powinny robić kobiety by chorobę wykryć jak najszybciej?
Jeśli zdarzyło się, że ktoś w rodzinie chorował na raka, należy powtarzać badania genetyczne. Warto sprawdzać na bieżąco swoje ciało – jeśli zauważymy zmiany, to trzeba zgłosić się do lekarza. Oczywiście polecam także USG piersi.
A co z tymi kobietami, które są chore?
Chcemy, by do leczenia zawsze włączał się psychoonkolog, bo walka o zdrowie psychiczne chorych jest równie ważna jak o to fizyczne. Ponadto ta choroba ma wpływ na życie całej rodziny – wszyscy powinni więc odbyć rozmowę o tym, jak sobie radzić z nową sytuacją. Ludzie nie wiedzą, jak reagować i jak pomagać chorym.
W ub. roku maszerowało kilka tysięcy osób.
Liczę, że tym razem będzie ich jeszcze więcej. Na pl. Teatralnym stanie mammobus, w którym będzie można sobie bezpłatnie wykonać badania, przeprowadzane będą także warsztaty samobadania piersi, a na koniec odbędzie się koncert zespołu Sistars. Serdecznie zapraszamy!
MARSZ RÓŻOWEJ WSTĄŻKI: sobota, 24 września 2011, g. 12.00, obok Hotelu Bristol.
Zobacz też
Brak powiązanych artykułów
































