Minimalizm formy i koloru

Anna Kilian | 29.04.2011
Dodaj swój komentarz Liczba opinii: 0

Oszczędna paleta barw, proste formy a w rezultacie elegancja i zmysłowość kobiecej sylwetki, której nic wyzywająco nie opina. Michał Szulc, od dwóch lat warszawianin z Powiśla, ma już mocne – tak nam się wydaje – nazwisko w świecie polskiej mody. Przy tym nie zabiega o rozgłos, ale skupia się na pracy i uczeniu studentów.

Jest tylko jedna taka szkoła

Skromny, bystry, sympatyczny – tak brzmi projektant Michał Szulc w słuchawce telefonu i przez komputerowy głośnik. Nie możemy się spotkać osobiście z powodu nakładających się terminów. Designer przygotowuje się do majowej edycji łódzkiego Fashion Week, opiekując się przy tym na zmianę z żoną – działającą również w tej samej branży – siedmiomiesięczną córką. Przede wszystkim nie lubi, gdy określać go mianem młodego polskiego projektanta, nawet gdy podkreśla się przy tym, że odnosi same sukcesy. Uważa, że to nie w porządku wobec jego studentów z Wydziału Projektowania Ubioru w łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie sam ukończył studia a teraz jest asystentem w pracowni. – Od ponad siedmiu lat pracuję na swoje nazwisko i byłbym szczęśliwy, gdyby określenie „młody” oderwało się ode mnie, bo już taki nie jestem – stwierdza Michał. – Mam już 28 lat. Gdy słyszę, że osiągam sukcesów, to również nie mogę się z tym zgodzić. Brałem udział w wielu konkursach podczas studiów i żadnego nie wygrałem. Nie uważam więc siebie za człowieka sukcesu.

1 2 3 4 5

Zobacz też

Brak powiązanych artykułów

Aby komentować artykuły musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się teraz.