Sprawy fundamentalne

dw, Piotrek Bartosiak | 12.01.2011
Dodaj swój komentarz Liczba opinii: 7

Ile razy można puszczać mimo uszu uwagi krewnych i znajomych? I czy we wszystkich sprawach można przemilczeć ich uwagi?

Zobacz też

Brak powiązanych artykułów

Aby komentować artykuły musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się teraz.

(7) Komentarze - Sprawy fundamentalne
  • Wedle mojej wiedzy celem chrztu nie jest zrobienie imprezy czy odprawienie gusla.
    Jest to zadeklarowanie sie, ze dziecko otrzyma religijne wychowanie i uczynienie z niego chrzescianina (w Polsce - zazwyczaj rzymskiego katolika).

    Jednym z elementow rytualu jest odpowiedz na pytanie, zadanie przez ksiedza:
    "Prosząc o Chrzest dla Waszego dziecka przyjmujecie na siebie obowiązek wychowania go w wierze, aby zachowując Boże przykazania, miłował Boga i bliźniego, jak nauczył nas Jezus Chrystus. Czy jesteście świadomi tego obowiązku?"

    IMO jesli rodzice sa niewierzacy, nie ma to sensu i wedlug mnie obraza sie w ten sposob czyjas wiare, robiac z niej cyrk (podobny stosunek mam do slubow koscielnych ludzi, ktorzy w kosciele pojawiaja sie na obrzedach przejscia).

    Jest jeszcze jeden powod, dla ktorego dziecko powinno samo wybrac religie (najlepiej gdy osiagnie pelnoletnosc). Chrzest oznacza wpisanie na liste czlonkow kosciola. Apostazja oznacza tylko zawieszenie, a w dodatku coraz trudniej jest ja przeprowadzic. Po co uszczesliwiac kogos na sile?

    Jesli chce sie oficjalnie wprowadzic dziecko do rodziny, niech sie lepiej zastanowi, czy nie zamowic uroczystosci nadania imienia w USC?

    A moze po prostu wystarczy elegancki obiad dla rodziny, z pokazaniem dziecka?
    • Ludzie niezależnie od tego czy są wierzący czy nie, potrzebują podkreślenia obrzędów przejścia. A tak się akurat złożyło, że na terenie na którym mieszkamy kościół katolicki praktycznie wszystkie obrzędy albo przejął albo wytępił, więc niech teraz się nie dziwi, że część osób traktuje dostępne ceremonie utylitarnie. Inne dostępne i raczkujące opcje, często gęsto są przez osoby religijne obśmiewane jako jakieś dziwactwa, albo traktowane z wyższością, np. 'to wy macie ślub _tylko_ cywilny ?' Rodzina wywierając presję np. na chrzciny też mocno przyczynia się do postawy utylitarnej u młodych i często finansowo albo mieszkaniowo zależnych od nich osób. Że o księżach, którzy za ofiarę na wiele rzeczy przymykają oczy nie wspomnę :> Więc jeśli sami wierzący cisną na 'ten cyrk' to niech potem nie mają pretensji do niewierzących, bo nikt nie chce się czuć odszczepieńcem :)