Sekrety makijażu Kate Moss

PAP Life | 13.10.2011
Dodaj swój komentarz Liczba opinii: 0

Kate Moss od lat jest modowym autorytetem, na jej stylu wzorują się dziewczyny z całego świata. Czy podobny autorytet zyska w kwestii makijażu? Na razie modelka dostarcza dziewczynom narzędzi.

kate-moss-i-jej-maz-jamie-hince
Kate Moss i jej mąż Jamie Hince Źródło: PAP Life

Właśnie na rynku ukazała się kolekcja szminek, którą Moss stworzyła dla marki Rimmel. To świetna okazja, aby modelka podzieliła się swoimi radami w kwestii make-upu i zdradziła bez jakiego kosmetyku nie wyobraża sobie dnia.

Tajemną bronią brytyjskiej modelki jest czerwona szminka, szczególnie polecą tę, którą sygnuje swoim nazwiskiem. – Jest to bardzo wyrazisty akcent makijażu. Osobiście nie pomalowałabym nią ust w ciągu dnia. Ale na wieczór to idealna propozycja. Szminka to klasyczny kosmetyk, czyż nie? Gdy wymawiamy takie nazwiska jak Marilyn Monroe czy Grace Kelly widzimy przed oczami ich piękne twarze i zmysłowe usta – przekonuje modelka.

W takim razie jaki makijaż modelka proponuje na dzień? Moss uwielbia makijaż oka w stylu smoky-eye. Dlatego też na dzień, aby dodać swojej twarzy nieco wyrazistości sięga po czarny eyeliner albo konturówkę. Przydymione oko łączy z delikatną szminką w neutralnym kolorze. Przyznaje nieskromnie, że nie ma sobie równych w wykonywaniu makijażu smoky.

- To lata praktyki – śmieje się Moss. – Nie potrzebuje do tego lusterka, przytrzymuję powiekę, maluję kreskę i delikatnie ją rozcieram. Zazwyczaj korzystam z konturówek do oczu. Oczywiście na rynku jest wiele bardzo dobrych eyelinerów, które dają fajny efekt, ale jeśli pomaluje się oko nieumiejętnie, makijaż trzeba robić od nowa. W przypadku konturówki, nawet źle pomalowaną kreskę można rozetrzeć i po problemie – instruuje Moss.

Do podręcznej kosmetyczki Kate Moss trafiły już szminka i konturówka, kolejny kosmetykiem na liście jest róż, najlepiej w kremie. – Najpierw aplikuję puder, a następnie sięgam po róż. Ten niewielki akcent nadaje całej twarzy świeżości – dodaje Moss.

Modelka zdradziła sekret zniewalających ust, dzieli się również tajemnicą kuszącego spojrzenia. W każdej ze swoich trzech kosmetyczek Kate Moss musi mieć zalotkę. – Bez zalotki czuję się jak bez ręki. To podstawa udanego makijażu oka. Najpierw zalotką podkręcam rzęsy, a następnie aplikuję na nie bardzo dużo tuszu – wyjaśnia gwiazda wybiegów.

Modelka nie zapomina również o pielęgnacji. Krem z filtrem to podstawa. – Dawniej uwielbiałam się opalać, wylegiwałam się na słońcu, dosłownie smażąc się. Dziś smaruję się bardzo wysokim filtrem, staram się chronić skórę przed nadmiernym promieniowaniem – wspomina.

Zobacz też

Brak powiązanych artykułów

Aby komentować artykuły musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się teraz.