Rybi pedikiur nie dla każdego

PAP Life | 19.10.2011
Dodaj swój komentarz Liczba opinii: 0

Rybi pedikiur okazał się prawdziwym hitem w salonach kosmetycznych. Niestety, z usług małych rybek nie powinny korzystać osoby o niskiej odporności. Chęć pielęgnowania stóp może skończyć się dla nich infekcją, ostrzegają specjaliści.

Bezzębne ryby garra rufa, potocznie zwane rybami lekarzami, usuwają martwy naskórek i w wielu salonach są alternatywą dla metalowych tarek. Zabieg polega na tym, że zanurza się nogi w specjalnym “akwarium” z garra rufa. Rybki podpływają i skubią martwy naskórek, ale nie naruszają przy tym zdrowej tkanki. Zabieg jest bezbolesny, trwa kilkanaście minut.

O ile osoby zdrowe bez obaw mogą poddać się takiemu pedikiurowi, klienci cierpiący np. na łuszczycę powinny raczej unikać takiej formy pielęgnacji stóp, ostrzega Brytyjska Agencja Ochrony Zdrowia (HPA).

- Wysokie standardy i surowe przestrzeganie zasad higieny w salonach minimalizuje ryzyko infekcji, jednak trzeba mieć na uwadze, że jest grupa ludzi, szczególnie podatna na nie – wyjaśnia dr Hilary Kirkbride, specjalista ds. epidemiologii w HPA.

- Salony powinny upewniać się, czy klienci, którzy do nich przychodzą nie należą do grupy ryzyka. Dlatego też przed rozpoczęciem zabiegu należy dokładnie sprawdzić, czy na stopach nie ma żadnych zadrapań, czy ran – dodaje.

Specjaliści radzą również wstrzymać się z wykonaniem rybiego pedikiuru przynajmniej 24 godziny po wykonaniu depilacji woskiem lub goleniu nóg maszynką. Pozwala to ostatecznie zminimalizować ryzyko infekcji.

Zobacz też

Brak powiązanych artykułów

Aby komentować artykuły musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się teraz.