Ranking afrodyzjaków

Piotr Kościelniak/Rzeczpospolita | 29.03.2011
Dodaj swój komentarz Liczba opinii: 1

Szafran i żeń-szeń dowiodły skuteczności. Naukowcy sprawdzili, co może poprawić nasze życie seksualne.

panthermedia_00560840
Truskawki? Czekolada? Co Ciebie kręci najbardziej? Źródło: PantherMedia

– Afrodyzjaki są wykorzystywane od tysiącleci na całym świecie. Ale dotąd nauka niewystarczająco zajmowała się wyjaśnianiem mechanizmów ich działania – twierdzi prof. Massimo Marcone z Wydziału Nauk o Żywieniu kanadyjskiego Uniwersytetu Guelph. Jego zespół przeanalizował wcześniejsze wyniki badań z udziałem ludzi nad najczęściej stosowanymi naturalnymi afrodyzjakami.

Rezultaty opublikuje wkrótce „Food Research International”. – Nasze badania są najdokładniejszymi z dotąd przeprowadzonych. Niczego podobnego wcześniej nie zrobiono – podkreśla John Melnyk, jeden ze współautorów analizy.

Dlaczego nie viagra

Naukowcy prześledzili setki raportów poświęconych afrodyzjakom i temu czy – i jak – działają. Sprawdzano zarówno efekty fizjologiczne, jak i psychologiczne.

Kanadyjczycy pominęli jednak popularne pigułki na zaburzenia erekcji – w tym m. in. viagrę, levitrę i cialis. Dlaczego? Bo to nie są afrodyzjaki, lecz leki. Nie podnoszą one libido i nie powinno się ich stosować w przypadku niedostatecznego pożądania. – Jest ogromne zainteresowanie naturalnymi produktami, które poprawiają życie seksualne bez negatywnych skutków ubocznych – tłumaczy Melnyk. – Oprócz tego leki mogą wywoływać bóle głowy, mięśni, zaburzać widzenie. Mogą wejść w niekorzystne interakcje z innymi lekami. Nie podnoszą również libido, a zatem nie pomogą osobom z niskim popędem płciowym.

Żaba nie pomaga

Jak zatem wygląda ranking naturalnych afrodyzjaków? Najpierw ostrzeżenie: stosowanie niektórych substancji uznawanych za skuteczne afrodyzjaki przez medycynę ludową może być niebezpieczne. – Trzymajcie się z daleka od hiszpańskiej muchy i wyciągu z toksycznej wydzieliny ropuch – ostrzegają naukowcy. „Hiszpańska mucha” ma w swoim składzie związek chemiczny o nazwie kantarydyna (wydzielany przez pewien gatunek chrząszcza). Ma on silne działanie drażniące powodujące m.in. przekrwienie narządów płciowych, co ma dawać efekt pobudzenia. Może jednak powodować nieprzyjemne powikłania, a w przypadku przedawkowania nawet śmierć.

Podobnie jest z bufoteniną uzyskiwaną z jadu ropuch. W Japonii uznawana jest za afrodyzjak, jednak szczegółowe badania wykazały, że ma działanie wręcz odwrotne. Może też być silnie trująca.

Badacze ostrzegają również przed nadmiarem alkoholu. Niewielka ilość może pomagać w przezwyciężeniu zahamowań i wzmagać podniecenie. Zbyt dużo – upośledza sprawność seksualną.

Nieco inaczej jest z czekoladą, którą wiele osób uważa za znakomity sposób na poprawę życia seksualnego. Kanadyjczycy twierdzą, że czekolada w żaden sposób nie wpływa na poziom podniecenia. – Być może niektórzy ludzie odczuwają efekt obecności pewnych składników czekolady, na przykład fenyloetyloaminy, która może wpływać na poziom serotoniny w mózgu – spekuluje prof. Marcone.

Które z produktów spożywczych okazały się najskuteczniejsze w roli afrodyzjaków? Zobacz na rp.pl! >>

Zobacz też

Brak powiązanych artykułów

Aby komentować artykuły musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się teraz.

(1) Komentarze - Ranking afrodyzjaków
  • Najlepszym afrodyzjakiem jest czekolada zlizywana z torsu jakiegoś przystojniaka;)