Prawdy i mity o jogurcie
Dieta – to drugie imię niejednej kobiety. Od blisko dwóch lat ktoś był, jest bądź zamierza w najbliższym czasie przejść na dietę. Szał racjonalnego odżywiania opanował Polskę!
Przy sklepowych półkach konsumenci skrupulatnie studiują informacje na temat produktów, żeby nic przypadkowego nie wylądowało w ich koszykach. Jednak wychowana w epoce Internetu postanawiam poszperać w sieci i odnaleźć gotowy zbiór wiadomości.
Uwielbiane przez wszystkich wielbicieli zdrowego trybu życia produkty 0% są najczęściej omawianym tematem na wszelkiego rodzaju forach internetowych i wzbudzają przy tym ogromne emocje. Okazuje się, że jogurty 0% tłuszczu to niekoniecznie jogurty 0% cukru. Niestety, cukier w takowych jest, z kolei produkty pozbawione cukru potrafią zawierać tłuszcze.
I jak tu zaufać reklamie…
Trzeba się pilnować na każdym kroku. Po przestudiowaniu mnóstwa internetowych dywagacji jogurtowo-nabiałowych zdecydowałam się na jogurt Jovi 0% tłuszczu i bez dodatku cukru, gdyż słodzony jest słodzikiem, dzięki czemu spełnia kryteria zero procent. Dodatkowo aksamitna konsystencja, o której można przeczytać na wygodnym, butelkowym opakowaniu, faktycznie jest przyjemna. Co więcej, produkt nie ma na powierzchni wody, która oznacza dużą ilość sztucznych substancji.
Najmilszym zaskoczeniem okazał się fakt, że nie tylko Jovi jogurt naturalny 0% jest popularny – wszyscy polecali też te w wersji owocowej: apetyczna truskawka, słoneczna pomarańcza-mango, aromatyczna wanilia oraz tropikalny ananas-kokos.
Internet na szczęście obala wszystkie mity. Współcześni konsumenci żądni prawdy organizują się w sieci i edukują społeczeństwo. Poszłam za ich namowami i zaufałam jogurtom Jovi 0% tłuszczu bez dodatku cukru.
Polecam wszystkim.
Zobacz też
Brak powiązanych artykułów


































