Mistrzyni makijażu wybiera chabrowy

Małgorzata Krężlewicz-Dzieciątek | 31.03.2011
Dodaj swój komentarz Liczba opinii: 0

Jak malować powieki, żeby było modnie i trwale? Gdzie szukać pomocy w wykonaniu makijażu? I jaki wiosenny trend jest jej najbliższy? Na te (i inne) pytania odpowiada Anna Galińska – Mistrzyni Makijażu Sephora, konsultantka Sephory w King Cross Praga.

afl_100
Anna Galińska - Mistrzyni Makijażu - wybiera często styl PIN UP. W tym sezonie czarną kreskę zastępuje chabrową. Źródło: blogmakijaz.pl

Jakie trendy obowiązują w wiosennym makijażu?

Wiosna idzie i mamy naprawdę bardzo duże pole do popisu, jeśli chodzi o makijaż. W tym sezonie królują kolory. Do wyboru mamy stonowane kolory w formie pasteli – bardzo delikatne, świetliste barwy dla pań, które lubią delikatny i naturalny makijaż. Z drugiej strony mamy też propozycje dla pań, które lubią szaleć z kolorem. Na topie jest pomarańcz i odcienie chabru – bardzo mocno nasycone pigmentacją kolory. Do tego są też kolory fluo, czyli takie, które odbijają światło – można powiedzieć, że są odblaskowe – dla bardzo odważnych osób.

Zawsze zachęcam moje klientki, żeby nałożyły chociaż najmniejszy akcent takiego szalonego koloru. Wystarczy wprowadzić do swojego codziennego makijażu tylko odrobinę koloru, żeby poczuć się niesamowicie i atrakcyjnie.

A jak utrzymać kolor na powiece? Wydaje mi się, że takie mocne kolory mają tendencję do osypywania się, rozmazywania.

To zależy przede wszystkim od tego, jak przygotujemy naszą cerę do makijażu – to raz. A dwa – dużo zależy od jakości produktu.

Zwykle, żeby utrzymać kolor na powiece, wystarczy wklepać przed aplikacją cienia odrobinę pudru. Wtedy nie trzeba używać bazy pod cienie do powiek. Powieka się poci, więc puder pomoże odsączyć nadmiar sebum, a pigmenty będą dobrze przylegać do skóry i kolor będzie dobrze widoczny.

Jeśli chodzi o eyelinery i kredki, to najfajniejszym pomysłem i wyjściem z sytuacji – zwłaszcza na wiosnę i lato – są formuły wodoodporne. Bardzo łatwo się takie produkty aplikuje, a dzięki specjalnej formule trzymają się na skórze przez cały dzień: można pływać w basenie i delektować się wiosenną pogodą nawet w lekkim deszczu.

Czyli podkreślamy raczej oczy?

Tak, podkreślamy oczy. Mogą to być, jak już wspomniałam, nasycone kolory cieni: pomarańczowy w tym sezonie jest na oku bardzo, bardzo modny. Bardzo modne są także grube kreski zrobione eyelinerem w kolorze chabrowym, niebieskim, błękitnym, neonowym. Do tego mocno wytuszowane rzęsy – można użyć tuszu kolorowego, nawet w tym samym kolorze, co cienie. Uzyskamy efekt monochromatycznego makijażu. Na usta fajna czerwień, ale wtedy oko zaznaczamy bardziej delikatne.

Czyli nadal obowiązuje zasada, że wybieramy: albo oko, albo usta?

Tak. Myślę jednak, że na wieczór takie szaleństwo mocne oko i mocne usta może przejść.

Stawiamy na umiar czy na odwagę?

Możemy to połączyć. Ja nigdy nie stawiam zdecydowanie na jedno albo na drugie. Trzeba to po prostu wyważyć. Przy fajnym połączeniu umiaru i odwagi może nam wyjść naprawdę bardzo trendy kompozycja.

A co jest już zupełnie passe? Jak się już nie malujemy?

Mam poczucie, że Polki nadal używają zbyt ciemnych podkładów. I nadal na siłę bardzo chcą się przyciemniać. A to jest błąd, bo świetlista, naturalna skóra w naturalnym kolorze wygląda zawsze bardzo dobrze. Bardzo dużo kobiet wybiera za ciemny podkład, za ciemny puder… Aplikują na siebie bardzo dużo „przyciemniaczy”, a to jest złe, bo wygląda nienaturalnie.

Mamy mnóstwo produktów, które fajnie działają pod kątem wspomagania oczekiwanego przez nie efektu, ale robią to bardzo naturalnie. Np. krem koloryzujący z dodatkiem ciemniejszego barwnika, który rozświetli, nawilży skórę i naturalnie ją przyciemni. Twarz nie stanie się maską, tylko pozostanie lekka i świeża. Można też później przy wykańczaniu makijażu położyć trochę rozświetlającego bronzera, ale też na wybrane partie twarzy: kości policzkowe, na nos, na czoło, nie po całości, bo to da odwrotny efekt.

Jest też bardzo dużo nowych produktów, które działają rozświetlająco na cerę. Na przykład bazy rozświetlające, które odbijają światło. Dzielą się na te z rozświetlającymi drobinkami i zawierające masę perłową, która daje przepiękny woal świetlny na skórze. Ten efekt rozświetlenia jest także bardzo mocno zaznaczony w trendach wiosennych i letnich.

A czy konsystencja tych produktów jest dostosowana do pór roku?

One są w miarę uniwersalne. Oczywiście, trzeba je dobierać przede wszystkim do rodzaju naszej cery. Zwykle takie bazy są bardzo lekkimi produktami, które nie obciążają skóry. Są beztłuszczowe, na bazie silikonów, bardzo ładnie wygładzają skórę. Panie nie muszą się więc obawiać, że jest to kolejny kosmetyk, który będzie ciężki. Wręcz przeciwnie: taka baza daje bardzo dużo lekkości i ułatwia wykonanie makijażu.

Którą z wiosennych nowości wybiera pani dla siebie?

Nie mija moja miłość do czerwonych pomadek w odcieniu pomidora, czyli tego pomarańczu, który jest teraz bardzo, bardzo modny. Czerwień pokochałam kilka sezonów temu i nie mogę się od niej uwolnić.

Robię też często kreskę eyelinerem, ostatnio w odcieniu chabru. Zaraziłam tym całą moją ekipę i nasze klientki: pomalowałyśmy się kiedyś wszystkie tym kolorem i od razu wyprzedałyśmy cały zapas tych eyelinerów. Bo to naprawdę atrakcyjnie wygląda i – o dziwo – każdemu pasuje.

Nawet tej klasycznej, polskiej blondynce z niebieskimi oczami?

Tak! O ile, oczywiście, nie położy na usta lukrowanej, różowej pomadki albo zbyt dużo błyszczyku. Jeżeli pięknie rozświetli, ożywi twarz, podkreśli oko kolorową kreską i nałoży bardzo świeży, morelowy błyszczyk, będzie miała piękną wersję wiosennego makijażu.

A jeśli jakaś warszawianka jest przekonana, ale nie do końca wie, jak sobie poradzić z tym makijażem?

Zapraszam do Sephory w King Cross Praga! Można wpadać na szybkie konsultacje. Doradzimy każdej pani. Można się też umówić na makijaż, ale polecam robić to drogą telefoniczną, bo mamy bardzo dużo chętnych. Jeśli nie ja, to od razu serdecznie zapraszam do mojej koleżanki, która w tym roku zdobyła wicemistrzostwo Polski w konkursie Mistrz Makijażu, więc mamy tutaj bardzo silny skład i zawsze bardzo chętnie każdej pani pomożemy. A jeśli którakolwiek z pań ma problem z wykonaniem makijażu, a nie ma możliwości dojechania do perfumerii, zawsze może wejść na stronę www.blogmakijaz.pl. Jest to strona stworzona przez makijażystów Sephora, w tym mnie, gdzie można znaleźć filmiki instruktażowe. Każdy typ makijażu pokazujemy etapowo, tłumaczymy co, jak i gdzie.

Mimo bycia gwiazdą i polskiej sceny makijażowej, zdecydowała się Pani zostać w Sephorze na Pradze.

Moja praca nie polega wprawdzie tylko i wyłącznie na byciu tutaj, ale nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności, bo kocham to miejsce za atmosferę, którą tutaj mamy. Muszę podkreślić, że ja się tutaj bardzo dobrze czuję. Mam wsparcie ekipy, mam wsparcie i poparcie naszych klientek. Mam bardzo dużo stałych klientek i nie wyobrażam sobie po prostu, że mogłabym je zostawić. Oprócz tego robię też dużo innych rzeczy, ale można mnie tu często spotkać.

Po pracy lubi pani odwiedzić inne punkty w King Cross Praga?

Lubię. To chyba jak każda kobieta. To trochę przekleństwo pracowania w centrum handlowym, bo jest wiele pokus. A nasze centrum jest naprawdę bardzo fajne.

Anna Galińska - Mistrzyni Makijażu Sephora, kilkanaście razy w miesiącu można spotkać ją w Sephorze w King Cross Praga, współprowadzi blog www.blogmakijaz.pl

Zobacz też

Brak powiązanych artykułów

Aby komentować artykuły musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się teraz.