Mdławy smak Delikatessen
Oficjalną część pokazów, Aleję Projektantów, otworzyła prezentacja kolekcji Andrzeja Lisowskiego i jego marki Delikatessen. Monochromatyczność próbowały przebić kolory na koszulach. Były one jednak na tyle delikatne, że nie ożywiły lekko mdławego smaku delikatesów Lisowskiego.
![]() |
|
![]() |
|
Andrzej Lisowski - Delikatessen / Fashion Philosophy: Aleja Projektantów
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA |
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Źródło: Marian Zubrzycki/FOTORZEPA
Delikatne i bardzo delikatne kolory, odcienie brudnego beżu i ziemistego brązu oraz szeroka gama szarości, sąsiadujących gdzieniegdzie z bielą i czernią. Jedynym akcentem kolorystycznym była koralowa koszula, ledwie wystająca spod szarego kardiganu.
Trudno Lisowskiego odmówić pomysłowości. Modeli ubrał w krótkie lub odrobinę za długie spodnie. Pod pierwsze założył im getry-legginsy, drugie zaś wkasał w czarne tenisówki. Kreatywność projektanta wyraziła się także w dodatkach: muszki i krawaty dziergane były z grubej włóczki.
Ciekawa wydaje się także Lisowskiego gra z fasonami – koszula zrasta się w jedno z kamizelką, a tradycyjne fasony kardigana kamuflują się w koszulowych tkaninach.
Nie wiem, czy to poważne miny modeli, muzyka, czy może przygaszone kolory sprawiły, że całość wyglądała jak miks postaci Amicisa z Jankiem Muzykantem i Mikołajkiem. Poszczególne elementy bardzo przypadły mi do gustu, cała kolekcja jednak przemknęła mi przez głowę, sprawiając wrażenie lekko mdławe.
Zobacz też
Brak powiązanych artykułów


































