Jennifer Aniston przyznała się do używania botoksu

PAP Life | 16.12.2011
Dodaj swój komentarz Liczba opinii: 0

Popularna aktorka Jennifer Aniston to kolejna z gwiazd, która uległa panującej w Hollywood presji młodego wyglądu. Piękność przyznała, że stosowała zastrzyki z botoksu, choć jak twierdzi, obecnie już z nich nie korzysta.

Znana z serialu “Przyjaciele” aktorka śmieje się ze spekulacji, jakoby regularnie poddawała się zabiegom niwelującym zmarszczki. Gwiazda przyznaje jednak otwarcie, że w przeszłości miała z nimi do czynienia.

- Ludzie myślą, że często wstrzykuję sobie botoks, ale to nieprawda. Nie mówię, że tego nigdy nie próbowałam, ale wiem, że to niebezpieczna sprawa. Wszystkie te zabiegi kosmetyczne uważam za komiczne – oznajmiła Aniston wywiadzie dla magazynu “InStyle”.

Aniston ma 42-lata i nie kryje, że wraz z wiekiem zaczęła bardziej dbać o swoją skórę, szczególnie wystawiając ją na działanie promieni słonecznych.

- Po opalaniu się zaczęłam zauważać ciemne plamki. Zmienia się też faktura mojej skóry. Zaczęłam teraz walczyć z tymi plamkami i coraz częściej decyduję się na opalanie natryskowe. Gdy wychodzę na plażę, używam kremu z filtrem 60 – dodała aktorka.

Pomimo że ostatnio okrzyknięto ją najseksowniejszą kobietą na ziemi, Aniston wielokrotnie podkreślała w wywiadach, że dawniej brakowało jej pewności siebie i nie podobała się samej sobie.

- Byłam dosyć pulchną nastolatką. Moja mama pracowała, jako modelka i wygląd bardzo się dla niej liczył. Buntowałam się przeciwko temu wybierając styl gotycki. Moja powolna przemiana zajęła lata, ale wreszcie przestałam używać makijażu jako maski i zaczęłam czuć się dobrze we własnej skórze – powiedziała gwiazda, obecnie związana z aktorem i scenarzystą, Justinem Theroux.

Zobacz też

Brak powiązanych artykułów

Aby komentować artykuły musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się teraz.