<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Warszawianki.pl</title>
	<atom:link href="http://www.warszawianki.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.warszawianki.pl</link>
	<description>Moda, styl, uroda, sex, dziecko, fryzury, dieta - serwis dla kobiet =&#62; Warszawianki.pl</description>
	<lastBuildDate>Tue, 24 Jan 2012 14:56:18 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.2</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Modne ubranka dla psów</title>
		<link>http://www.warszawianki.pl/modne-ubranka-dla-psow/</link>
		<comments>http://www.warszawianki.pl/modne-ubranka-dla-psow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 14:56:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
				<category><![CDATA[Na zakupach]]></category>
		<category><![CDATA[psi fryzjer]]></category>
		<category><![CDATA[ubranka dla psa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.warszawianki.pl/?p=108486</guid>
		<description><![CDATA[Moda dla piesków to już nie zupełnie niszowy segment dla bogaczy nie wiedzących co robić ze swoimi pieniędzmi. Coraz popularniejsze ubranka dla psów przyciągają rzesze chętnych posiadaczy nie tylko małych piesków. Oprócz szerokiej oferty na wszelkiego rodzaju psie akcesoria coraz częściej możemy usłyszeć o targach psich ubranek, czy sławnych designerach projektujących kolejne produkcje i kolekcje. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moda dla piesków to już nie zupełnie niszowy segment dla bogaczy nie wiedzących co robić ze swoimi pieniędzmi. Coraz popularniejsze <a href="http://doggie.pl/">ubranka dla psów</a> przyciągają rzesze chętnych posiadaczy nie tylko małych piesków. Oprócz szerokiej oferty na wszelkiego rodzaju psie akcesoria coraz częściej możemy usłyszeć o targach psich ubranek, czy sławnych designerach projektujących kolejne produkcje i kolekcje. Stroje, które zdobią dziś naszych pupili to wyrafinowane produkty, nie ustępujące jakością produktom odzieżowym dla ludzi. Moda dla psów podąża za najnowszymi trendami nie tylko w Europie, ale na całym świecie. Świetnym przykładem tego są kolekcje dla piesków sygnowane przez światowych celebrytów – jak chociażby Paris Hilton, czy Jenifer Lopez. Dedykowaną kolekcją dla piesków mogą się pochwalić także Gucci, Chanel, Burberry czy nawet Louis Vuitton. Do tego nie możemy zapomnieć o jednych z najbardziej znanych psich marek – Puppy Angel, Diva Glam, , czy Chi Chi de Paris i wielu innych.</p>
<p>Pokazy psiej mody stają się już cyklicznymi wydarzeniami – jak chociażby Odaiba Wan Wan Collection w Tokio, czy Pet Fashion Week w Nowym Yorku. W najnowszej kolekcji mody wiosna-lato pojawiło się 50 zwierząt domowych. Co ciekawe w Japonii na trzymanie psa lub kota w mieszkaniu potrzebne jest specjalne administratora budynku. Duże psy można mieć tylko mieszkając na pierwszym piętrze. Pies np. nie może wchodzić do windy. I jak to zwykle bywa Japończycy troskliwie opiekują się swoimi pociechami, uważają, że trzeba je odpowiednio ubrać, czy uczesać. Oprócz popularnych w Europie psich fryzjerów i showromów z ubrankami możemy wybrać się ze swoim pupilem do spa, ubikacji, zakładu kosmetycznego,  automatycznej myjni, hotelu, psiego psychologa,  restauracji itd.</p>
<p>Co ciekawe na naszym rynku obserwujemy spory wysyp firm oferujących ubranka dla psów, <a href="http://doggie.pl/index.php?news=all">ubranka dla Yorków</a>, buty, czy usługi strzyżenia naszych czworonożnych podopiecznych. Wiele z nich pretenduje do miana ekskluzywnych czy nawet luksusowych ale na polskim rynku liczy się jedynie kilka adresów.<br />
Sklepy internetowe oferują ekskluzywne akcesoria i biżuterię nawet taką zdobioną słynnymi luksusowymi kryształami <em>Swarovski</em>. Może dostać  torby do noszenia tych mniejszych czworonogów  i wymyślne posłania.</p>
<p>W ofercie znajdują się często koszulki, sukienki, stroje na różne specjalne okazje, spinki, broszki takie, które łączą wygodę i atrakcyjny wygląd.</p>
<p>Zainteresowanych specjalnie wyselekcjonowaną ofertą psich akcesoriów oraz  psimi usługami zapraszamy na stronę: <a href="http://doggie.pl/">http://doggie.pl</a></p>
<p>oraz do showroomu w Warszawie przy ul. Elektoralnej 13 gdzie również mieści się<span style="text-decoration: underline;"> </span><a href="http://doggiestudio.pl/"><strong>Fryzjer dla psów</strong></a><strong><span style="text-decoration: underline;">.</span></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.warszawianki.pl/modne-ubranka-dla-psow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fashion Philosophy &#8211; Fashion Week Poland: BOHOBOCO &#8211; kolekcja na jesień i zimę 2011</title>
		<link>http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-bohoboco-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/</link>
		<comments>http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-bohoboco-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 15:32:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Małgorzata Krężlewicz-Dzieciątek</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fashion Philosophy fw 2011]]></category>
		<category><![CDATA[Pokazy mody]]></category>
		<category><![CDATA[Stylożerca]]></category>
		<category><![CDATA[aleja projektantów]]></category>
		<category><![CDATA[Bohoboco]]></category>
		<category><![CDATA[fashion philosophy]]></category>
		<category><![CDATA[fashion philosophy fw 2011]]></category>
		<category><![CDATA[fashion week]]></category>
		<category><![CDATA[jesień/zima 2011]]></category>
		<category><![CDATA[kamil owczarek]]></category>
		<category><![CDATA[kolekcja]]></category>
		<category><![CDATA[michał gilbert lach]]></category>
		<category><![CDATA[pokaz mody]]></category>
		<category><![CDATA[tydzień mody]]></category>
		<category><![CDATA[Łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.warszawianki.pl/?p=79942</guid>
		<description><![CDATA[Nie jestem stronnicza &#8211; moją tezę potwierdzają opinie innych. I (prawie) nie ma znaczenia, że najlepszy pokaz na majowym Tygodniu Mody w Łodzi dali warszawiacy.
W niedzielę w Alei Projektantów pokazywali się Berenika Czarnota (świetne swetry!), ZUO Corp. (numer z orkiestrą rozruszał publiczność), (długo oczekiwana) Joanna Klimas, Ewa Kozieradzka (miłośniczka Twiggy), marka Monnari, Łukasz Jemioł i [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie jestem stronnicza &#8211; moją tezę potwierdzają opinie innych. I (prawie) nie ma znaczenia, że najlepszy pokaz na majowym Tygodniu Mody w Łodzi dali warszawiacy.</p>
<p><span id="more-79942"></span>W niedzielę w Alei Projektantów pokazywali się Berenika Czarnota (świetne swetry!), ZUO Corp. (numer z orkiestrą rozruszał publiczność), (długo oczekiwana) Joanna Klimas, Ewa Kozieradzka (miłośniczka Twiggy), marka Monnari, Łukasz Jemioł i Agata Koschmieder (w barwach domu mody Forget-Me-Not). Oraz BOHOBOCO &#8211; dwójka sympatycznych projektantów z Warszawy, którą dumnie wpisali w logo swojej marki. I właśnie BOHOBOCO zdobyło serca publiczności.</p>
<p>Dlaczego? Przesłanie całości jest optymistyczne, radosne i energetyczne. Brak wymyślnego konceptu pokazu i energiczna muzyka niewymagająca koneserskiego ucha niewątpliwie dodało kolekcji wiele uroku. Nie oznacza to jednak, że czegokolwiek zabrakło w kolekcji.</p>
<p>Kolekcja na jesień i zimę to wprawdzie ulubione przez BOHOBOCO szarości, biele, czernie i cielistości, ale z pazurem i nowymi akcentami. Mamy w kolekcji dużo dzianin &#8211; jeden ze znaków rozpoznawczych duetu &#8211; ale podanych w nowej formie. Szara dzianinowa sukienka &#8211; banał? Niekoniecznie: rozkloszowania, ażury, delikatne drapowania nadają szarej dzianinie zupełnie nową jakość. Mimo że niektóre sukienki były właściwie półprzezroczyste, wyglądały na takie, które bez problemu można założyć nawet w polskim sezonie zimowym ze względu na materiał, z którego zostały uszyte.</p>
<p>Jedwabna organza &#8211; banał? A gdyby tak zdrapować ją zamaszyście i założyć na skromne szare body? Strzał w dziesiątkę! Biele, beże, drapowania &#8211; to wszystko zyskuje zupełnie nową jakość w pracach Kamila Owczarka i Michała Gilberta Lacha. Nie będziemy wspominać o GENIALNEJ czarnej niespodziance z frędzlami, której wprawdzie nie pokazujemy Wam na zdjęciach, ale w pełnej krasie zaprezentuje się w materiale video:</p>
<p>Tyle świeżości, radości i klasy, połączenia klasyki z odważnymi (ach, te frędzle!) ruchami stylizacyjnymi nie było chyba ani na tym, ani na poprzednim Fashion Week. W kuluarach słyszało się pytanie, gdzie podziała się wielka gwiazda, która mogłaby uświetnić Fashion Philosophy &#8211; zabrakło jej bowiem w tej edycji. Już w trakcie pokazu BOHOBOCO zmieniło się ono w inne: czemu wielki finał nie należał do warszawskiego duetu&#8230; Gratulujemy i ustawiamy się w kolejce &#8211; na pewno nie tylko my będziemy chcieli o nich napisać.</p>
<p><em>Opublikowane: <strong>09/05/2011 </strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-bohoboco-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>51</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jest fashion, szału nie ma</title>
		<link>http://www.warszawianki.pl/jest-fashion-szalu-nie-ma/</link>
		<comments>http://www.warszawianki.pl/jest-fashion-szalu-nie-ma/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 15:22:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Małgorzata Krężlewicz-Dzieciątek</dc:creator>
				<category><![CDATA[4 NEWSY]]></category>
		<category><![CDATA[Fashion Philosophy ss 2011]]></category>
		<category><![CDATA[Moda i trendy miejskie]]></category>
		<category><![CDATA[Modne miejsca - najciekawsze miejsca w Warszawie]]></category>
		<category><![CDATA[Modne newsy]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe kolekcje i trendy]]></category>
		<category><![CDATA[Pokazy mody]]></category>
		<category><![CDATA[Rotator]]></category>
		<category><![CDATA[Fashion Week Poland]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[projektanci]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[Łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.warszawianki.pl/?p=42661</guid>
		<description><![CDATA[Zakończył się właśnie polski Tydzień Mody. Czy przyniósł wielkie odkrycia, zaskoczenia sezonu, świeży powiew designu?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zakończył się właśnie polski Tydzień Mody. Czy przyniósł wielkie odkrycia, zaskoczenia sezonu, świeży powiew designu? Największym zaskoczeniem była średnia organizacja i&#8230; brak zaskoczeń.<span id="more-42661"></span><br />
Fashion Week Poland zbiegł się w czasie festiwalem Łódź Design. Dzięki temu wielbiciele designu mogli mieć nadzieję na cieszenie zmysłów wszelakich nowymi i świeżymi pomysłami młodych zdolnych i tych już bardziej uznanych projektantów (nie tylko mody). O ile jednak rzeczywiście na Łódź Design &#8211; a zaglądałam tam tylko pobieżnie i przelotnie &#8211; udało mi się zobaczyć ciekawe i nowatorskie projekty, o tyle na łódzkim Fashion Week musiałam wyławiać perły ze stosu jednakiego, karmelowo-stalowego siana. Nie twierdzę, że było to od początku do końca nieciekawe i byle jakie, ale&#8230; Ale od początku.</p>
<p>Mimo że różne imprezy odbywały się od 8 października, to właściwe święto mody wraz z pokazami kolekcji rozpoczęło się 15 października. Wtedy też zaprezentowali się pierwsi projektanci.</p>
<p>Pokazy odbywały się w dwóch cyklach. Pierwszy (otwarty dla każdego, kto zmieścił się w pięknie industrialnych pomieszczeniach Elektrowni przy ul. Milionowej) to pokazy &#8220;młodych obiecujących&#8221; &#8211; jak usłyszałam gdzieś w kuluarach &#8211; zebrane pod hasłem Off Out of Schedule. &#8220;Poza grafikiem&#8221; sprowadzało się nie tylko do spóźnień (od których nie był wolny również główny cykl pokazów), ale także do tego, że tuzowie i państwo redaktorostwo raczej nie zaszczycało go swoją obecnością.</p>
<p>Drugi cykl to Aleja Projektantów w Białej Fabryce przy Piotrkowskiej 282. Żeby wejść na te pokazy, trzeba już było się trochę namęczyć. Nawet akredytacja załatwiana długo przed Fashion Weekiem nie obroniła niektórych przed niewpuszczeniem na pokazy. Tłumnie oblegane nie tylko przez fotografów, ale także przez ludzi, którzy nie tyle przyszli modę oglądać, co raczej się pokazać. Jak inaczej można bowiem wytłumaczyć 14-centrymetrowe szpilki na brukowanej nawierzchni Białej Fabryki, spódnice z jednej warstwy tiulu (cóż z tego, że do kostek, skoro raczej sugerowały bycie spódnicą, niż nią naprawdę były) czy też skarpetki z wielu warstw jedwabiu upchane w pantofle w komplecie z gołymi nogami, lekko siniejącymi z zimna. A pogoda była wyjątkowo słoneczna i sympatyczna, jakkolwiek temperaturowo bezlitosna dla różnych ciuchowych wymysłów.</p>
<p>Tak czy inaczej widownia była pełna ludzi, którzy w większości wyglądali bardziej na przebranych niż ubranych. Nader chętnie również pozowali do zdjęć fotografów tłumnie zgromadzonych w Białej Fabryce. W Elektrowni było ich zdecydowanie mniej &#8211; &#8220;obiektów&#8221; do fotografowania też jakby mniej.</p>
<h2><strong>Piątek &#8211; pokazów początek</strong></h2>
<p>Pokazy ruszyły 15 października. Niestety, ze względu na problemy z prądem, który znikał co kilkanaście minut, do 15.00 przed pulpitami akredytacyjnymi piętrzyły się kolejki. Tak więc części publiczności umknęły pierwsze pokazy offowe &#8211; Pauliny Plizgi, Eweliny Klimczak i Marty Siniło. Nie wszyscy również &#8220;załapali się&#8221; na pokaz Projektant Roku organizowany w ramach Centrum Promocji Mody.</p>
<p>Kolekcja <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/paulina-plizga-i-ewelina-klimczak-na-poczatek" target="_blank">Pauliny Plizgi </a>przywodziła mi na myśl projekty Vivienne Westwood. W kolekcji widać też dalekie inspiracje kulturą karaibską. Projekty dość odważne, kolorowe i inspirujące. W połączeniu z mocnym makijażem &#8211; a właściwie charakteryzacją &#8211; robiły bardzo duże wrażenie. <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/paulina-plizga-i-ewelina-klimczak-na-poczatek" target="_blank">Ewelina Klimczak </a>to z kolei sine odcienie beżu i szarości w formach może nie przewidywalnych, ale przewijających się przez wszystkie trzy dni pokazowe przez wszystkie trzy wybiegi.</p>
<h2><strong>Aleja Projektantów</strong></h2>
<p>Aleję Projektantów otworzył <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/mdlawy-smak-delikatessen" target="_blank">Andrzej Lisowski i jego marka Delikatessen</a>. Przyznam, że pierwsze wrażenie było nieco mdłe. Kolory szarawe, bardzo delikatne. Jasne, ale zachowacze. Błękity i szarości próbowały przebić odrobinę koszule w pastelowe wzory. Trochę smutno. Jednak po obejrzeniu wszystkich pokazów tego Tygodnia Mody, Lisowski zyskał jeszcze jedną gwiazdkę w mojej ocenie. Może dlatego, że nie bał się banalnych fasonów wzbogaconych nietypowymi dodatkami (legginsami wystającymi spod spodni czy dzierganymi grubo krawatami). Może dlatego, że na zinterpretowane na nowo znane męskie fasony były jednak podparte solidną wiedzą o konstrukcji i nie sprawiały wrażenie niedopasowanych czy też &#8220;wkasanych&#8221; naprędce. Może w końcu dlatego, że większość kolekcji męskich, które były prezentowane w Łodzi, była po prostu smutna.</p>
<p>Do tej kategorii nie należała na pewno kolekcja <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/pokaz-moniki-ptaszek" target="_blank">Moniki Ptaszek</a>, również zaprezentowana w Alei Projektantów w piątek. (Relacja z pokazu w artykule &#8220;<a href="http://www.warszawianki.pl/pokaz-moniki-ptaszek/" target="_blank">Ptaszek nie dla każdego pana</a>&#8220;.)</p>
<p>W Alei Projektantów pokazał się także w piątek <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/lukasz-jemiol-kocha-kobiety" target="_blank">Łukasz Jemioł</a>, który udowadniał, że kocha kobiety. Rzeczywiście, jego jedwabnym sukienkom nie można nic zarzucić. Może tylko to, że otworzyły ciąg pokazów strojów kobiecych uszytych z takich samych materiałów i w takich samych kolorach. No i to, że żadna to nowość, wszak Natalia Jaroszewska (o której później) robi takie suknie od lat.</p>
<p>Pierwszy dzień pokazów zamknęła prezentacja strojów zaprojektowanych przez <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/thorbjorn-uldam-ekologicznie" target="_blank">Thorbjorna Uldama</a>. Ciekawy pomysł na prezentację &#8220;zabiło&#8221; udekorowani modeli czymś, co w zamierzeniu miało chyba przypominać śnieg lub lód. Połączenie zaś elementów kolekcji z przaśnymi spodniami uszytymi z worka i roboczymi, brązowymi butami, przekazywało wyraźny komunikat, że to moda ekologiczna. Poza drukowanymi deseniami, które upodabniały męskie wdzianka do pidżam, uwagę przyciągały dwa efektowne swetry &#8211; &#8220;bliźniak&#8221; w kolorze koralowym i &#8220;pyzo-sweter&#8221; pokazany w finale.</p>
<h2><strong>Offowa sobota</strong></h2>
<p>Sobota to kilka ciekawych pokazów offowych. <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/skorzany-maldoror" target="_blank">Maldoror </a>- nietypowo &#8211; pokazał kolekcję z wieloma elementami skórzanymi. Projektant kojarzony z modą ekologiczną i wykorzystaniem surowców zaskoczył wszystkich. A i kolekcja wyglądała zacnie. Nie wiadomo tylko, dlaczego gwiazdą pokazu Maldorora została Jola Rutowicz &#8211; nie kojarzona ani z modą, ani ze stylem. Trzeba jednak przyznać, że prezentowała się na wybiegu bardzo dobrze, a w ubraniach projektanta wyglądała całkiem (sic!) stylowo.</p>
<p><a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/marcin-podsiadlo-na-smutno" target="_blank">Męska kolekcja Marcina Podsiadło </a>wpisała się, niestety, w trend smutnych panów w szarości i czerni. Niewątpliwą jej zaletą było to, że zaraz po niej swoje projekty pokazała Martyna Czerwińska &#8211; warszawianka, właścicielka sklepiku Mysikrólik (o <a href="http://www.warszawianki.pl/jej-piekna-mala-pralnia/" target="_blank">Martynie pisała dla nas Anna Kilian</a>). Pokaz Czerwińskiej urzekł wszystkich nie tylko skocznym twistem w stylistyce lat 60., ale także kolorami i fasonem strojów. Mysikrólik zadbał także o wystrój wnętrza &#8211; w sali fabrycznej pojawiły się hasła &#8220;Romperize yourself&#8221; i &#8220;Colorize yourself&#8221; (rompers &#8211; ang. kombinezon). Modelki &#8211; w jednakowych perukach &#8211; nie chodziły po wybiegu, ale do rytmu twista &#8220;kicały&#8221; wesoło. Kolorowe kombinezony wyglądały z jednej strony dość futurystycznie, z drugiej plasowały się gdzieś pomiędzy lekcjami aerobiku z Jane Fondą a strojami dla lalek Barbie.</p>
<p>Czerwińska wzbogacała kolejne kombinezony o spódniczki i topy, dzięki czemu &#8220;baza&#8221; nabierała charakteru użyteczności. Sama projektantka również wystąpiła jako modelka. Bez peruki, ale w różowym kombinezonie zestawionym z całkiem &#8220;codziennymi&#8221; ubraniami, &#8220;przekicała&#8221; po wybiegu, wzbudzając tym kolejną falę entuzjazmu zgromadzonej w hali Elektrowni publiczności. (Klimat pokazu po części oddaje <a href="http://www.youtube.com/watch?v=jpMVNy3nGV0" target="_blank">ten filmik</a>)</p>
<p>Sobotnie popołudnie to pokazy Langnera, <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/plich" target="_blank">Plicha</a>, <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/monnari-pret-a-porter" target="_blank">Monnari</a>, <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/mocna-kobieta-agnieszki-maciejak" target="_blank">Agnieszki Maciejak</a>, <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/mmc-studio-design" target="_blank">MMC</a>, <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/natasha-pavluchenko-na-codzien-z-humorem" target="_blank">Natashy Pavluchenko</a>, <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/paprocki-i-brzozowski-ich-filozofia-mody" target="_blank">Paprockiego&amp;Brzozowskiego </a>oraz Portugalczyka <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/miguel-vieira" target="_blank">Miguela Vieiry</a>. Zainteresowanie pokazami i ilość wydanych akredytacji i zaproszeń trochę przerosły organizatorów i wiele osób mogło jedynie pomarzyć o wejściu na pokazy.</p>
<p>Z drugiej strony poza kilkoma projektami Natashy Pavluchenko, jasno (?) świecącymi na wybiegu gwiazdami &#8211; Robertem Kupiszem, Agnieszką Maciąg i Iloną Felicjańską &#8211; oraz przeglądem projektów Vieiry (bo chyba bardziej tak niż &#8220;kolekcją&#8221; należy nazwać to, co pokazał na wybiegu) trudno dopatrzeć się jasnych punktów sobotniego popołudnia. Duet Paprocki i Brzozowski nie zachwycili, a Monnari można będzie obejrzeć sobie na wieszakach w sklepie już za niecałe pół roku&#8230;</p>
<h2><strong>Zawiedzione nadzieje</strong></h2>
<p>Niedzielne popołudnie to tryumf <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/konrada-parola-paroles-paroles-paroles" target="_blank">Konrada Parola </a>(o którym pisaliśmy w artykule &#8220;<a href="http://www.warszawianki.pl/parol-%E2%80%93-zagiety-na-mode/" target="_blank">Zagięty na modę</a>&#8220;). Młody projektant (i jego odważna, niesztampowa męska kolekcja) został nagrodzony wyróżnieniem pisma &#8220;KMag&#8221; za kreatywność. W Elektrowni można było także zobaczyć biało-niebiesko-czarne kolekcje <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/ania-kuczynska-eterycznie" target="_blank">Ani Kuczyńskiej </a>i <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/wysokie-kozaki-u-poniewierskiej" target="_blank">Anny Poniewierskiej</a>.</p>
<p>Aleja Projektantów niedzielę rozpoczęła się pokazem kolekcji <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/nenukko-unisex" target="_blank">Nenukko</a>, którą można scharakteryzować dwoma słowami: casual i unisex. Dość świeży był pokaz <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/magali-pascal-na-plaskim-obcasie" target="_blank">Magali Pascal</a> &#8211; wprawdzie projekty przypominały to, co można znaleźć w sklepach bardziej młodzieżowych marek Inditexu, ale całość została całkiem zgrabnie połączona w spójną kolekcję.</p>
<p>Nie do końca spójny był za to wspólny <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/marcin-giebultowski-i-rina-cossack" target="_blank">pokaz Riny Cossack i Marcina Giebułtowskiego</a>: ciekawą, ciężką biżuterię zaprezentowano ze źle uszytymi sukienkami, które marszczyły się, odstawały i deformowały proporcje modelek.</p>
<p><a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/michal-szulc-i-jego-kujonki" target="_blank">Michał Szulc</a>, który zaprezentował się po niedobranym duecie, rozbujał wszystkich piosenką Brodki. I on jednak nie uniknął błędów: mimo wykorzystania motywu okularów-kujonek i nietypowych materiałów (flaneli i płótna) w kolekcji dało się dostrzec kilka błędów konstrukcyjnych i niedopracowania niektórych elementów: wspomnę tylko o gorseciku, który modelka musiała sobie przytrzymywać, żeby nie zwinął się w rulonik, oraz niemiłosiernie wyłażących ze spodni koszulach.</p>
<p><a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/agata-wojtkiewicz-opierzona-mala-rybka" target="_blank">Agata Wojtkiewicz </a>czarowała wprawdzie trzema modelami z fantazyjnie barwionymi cekinami, ale nudziła też trochę publiczność karmelowymi beżami i sukienką z piór marabuta. Podobną mogliśmy przed wakacjami podziwiać m.in. na wyprzedaży w Zarze&#8230;</p>
<p>Przed gwiazdą wieczoru pokazała się jeszcze <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/u-natalii-jaroszewskiej-bez-zmian" target="_blank">Natalia Jaroszewska</a>. Pierwsze modele dawały nadzieję, że projektantka odkryła nową drogę (użyła wszak dzianin, złoconego lnu i bawełny), druga połowa pokazu została jednak zdominowana przez jedwabne suknie w stylu, jaki znamy od lat.</p>
<p><a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/dawid-tomaszewski-wielka-nadzieja-polskiej-mody" target="_blank">Dawid Tomaszewski </a>(cały na czarno, w czerwonych, cekinowych butach) to wschodząca gwiazda polskiej, a może nawet bardziej światowej mody. Dlaczego światowej? Jego projekty można kupić w Berlinie, Paryżu i w Nowym Jorku. A w Polsce nie. Młodego projektanta dostrzegła ponoć sama Anna Wintour. Czy zachwycił łódzką publiczność? Cóż&#8230; chyba raczej nie. A reprezentanci polskiej mody (znani projektanci i styliści) skupili się na zabawie papieroplastyką zamiast na prezentowanych kreacjach.</p>
<h2><strong>Lepiej niż piłka nożna</strong></h2>
<p>Może i polska moda ma się lepiej niż polska piła nożna. Ale niewielkie to pocieszenie. Wprawdzie media pieją nad cudownym Fashion Weekiem, który właśnie skończył się w Łodzi, ale nie podzielam ich entuzjazmu&#8230;</p>
<p>Może jest to wina ukraińskich modelek, które zgarbione chodziły po wybiegu? Polskie podobno są kilka razy droższe, a wiadomo &#8211; kryzys&#8230;</p>
<p>Może to wina gwiazd na wybiegu? Maciąg i Falicjańska, Kupisz i Rutowicz. Jeśli Fashion Week Poland ma tak wielką, jak mu imputują, rangę, to czemu na wybiegu nie było Anji, Karoliny, Kamili, Magdy?</p>
<p>Może to wina złej organizacji? Tego, że na akredytację czekałam ponad pół godziny i nie weszłam na część sobotnich pokazów?</p>
<p>Może jest to wina mojego niezrozumienia współczesnych trendów? Ale według mnie po pierwsze: jaki to Fashion Week, skoro na wybiegu prezentują się firmy masowe? Po drugie: 10 proc. kolekcji niesie za sobą coś oryginalnego, a resztę da się skanalizować w nurcie: moda męska &#8211; smutne, szare dzianiny, moda damska &#8211; beżowe i szare jedwabie zamotane dookoła sylwetki z odrobiną piór marabuta.</p>
<p>Może jest to wina projektantów, którzy nie są pewni swoich kolekcji i po pokazie zamiast dumnie wyprężyć pierś i promować swoją twarzą swoje dzieło, tchórzliwie i wstydliwe wyskakiwali zza kulis na 30 sekund?</p>
<p>Nie wiem, co najbardziej zaważyło na mojej ocenie Fashion Week Poland. Mam nadzieję, że ta relacja spodoba się Wam bardziej niż mi opisywana impreza.</p>
<p><em>(Opublikowane: <strong>21/10/2010)</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.warszawianki.pl/jest-fashion-szalu-nie-ma/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>263</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fashion Philosophy jesień/zima 2011: jak było?</title>
		<link>http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-jesienzima-2011-jak-bylo/</link>
		<comments>http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-jesienzima-2011-jak-bylo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 13:36:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paulina Górska, Małgorzata Krężlewicz-Dzieciątek</dc:creator>
				<category><![CDATA[4 NEWSY]]></category>
		<category><![CDATA[Fashion Philosophy fw 2011]]></category>
		<category><![CDATA[Pokazy mody]]></category>
		<category><![CDATA[Rotator]]></category>
		<category><![CDATA[aleja projektantów]]></category>
		<category><![CDATA[fashion philosophy]]></category>
		<category><![CDATA[fashion week]]></category>
		<category><![CDATA[Glamour]]></category>
		<category><![CDATA[kolekcja]]></category>
		<category><![CDATA[off out of schedule]]></category>
		<category><![CDATA[pokaz mody]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.warszawianki.pl/?p=80624</guid>
		<description><![CDATA[Kolejny tydzień mody za nami. Do tego, który odbył się w październiku, mieliśmy dużo zastrzeżeń. Jak było tym razem?
Fashion Week Poland z października i ten z maja to dwie zupełnie różne imprezy. Najmniej zmienił się Off Out of Schedule – pokazy odbywały się w tym samym miejscu, co kilka miesięcy wcześniej, w podobnej stylistyce. Za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejny tydzień mody za nami. Do tego, który odbył się w październiku, mieliśmy dużo zastrzeżeń. Jak było tym razem?<span id="more-80624"></span></p>
<p>Fashion Week Poland z października i ten z maja to dwie zupełnie różne imprezy. Najmniej zmienił się Off Out of Schedule – pokazy odbywały się w tym samym miejscu, co kilka miesięcy wcześniej, w podobnej stylistyce. Za to Aleja projektantów „wjechała” na zupełnie inny poziom organizacyjny – tłok był, ale opanowany, wszyscy mieścili się na pokazach. Gdyby tylko wszystko odbywało się o czasie&#8230;</p>
<p><a title="Pokazowy rozkład jazdy" href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-pokazowy-rozklad-jazdy/" target="_blank"><strong>ZOBACZ GALERIE ZE WSZYSTKICH POKAZÓW &gt;&gt;</strong></a></p>
<h2><strong>Off Out of Schedule</strong></h2>
<p>Cykl pokazów offowych rozpoczął się prezentacją <a title="Plastikowy" href="http://www.warszawianki.pl/stylozerca/off-out-of-schedule-plastikowy-jesienzima-2011" target="_blank">Plastikowego </a>już w środę, 4 maja. W sumie w tej edycji zaprezentowano w ramach cyklu Off Out of Schedule 18 kolekcji i mini kolekcji. Nie widziałam wszystkich – ominęły mnie pokazy środowe i czwartkowe – mogę więc wypowiadać się tylko na temat połowy pokazów. Zaskakująco jednak okazały się one zdecydowanie weselsze niż te, które widziałam w październiku. (Pomijając, oczywiście, radosną Martynę Czerwińską – Mysikrólika) Zaskakuje to tym bardziej, że w październiku prezentowano kolekcje letnie, a teraz – zimowe.</p>
<p>Widzieliśmy więc na czwartym Fashion Week świetną kolekcję <a title="Maldoror" href="http://www.warszawianki.pl/off-out-of-schedule-fashion-philosophy-fashion-week-poland-maldoror/" target="_blank">Maldorora </a>(najlepszą chyba w tej edycji Off), lepszą niż na jesieni kolekcję <a title="Marcin Podsiadło" href="http://www.warszawianki.pl/off-out-of-schedule-fashion-philosophy-fashion-week-poland-marcin-podsiadlo/" target="_blank">Marcina Podsiadło </a>dla miłośników strojów futurystycznych, ciekawe pomysły <a title="V!TOR / Warszawianki.pl" href="http://www.warszawianki.pl/off-out-of-schedule-fashion-philosophy-fashion-week-poland-vitor/" target="_blank">Vitora </a>i miłe dla oka i ciała lejące dzianiny <a title="Wiola Wołczyńska / Warszawianki.pl" href="http://www.warszawianki.pl/off-out-of-schedule-fashion-philosophy-fashion-week-poland-wiola-wolczynska/" target="_blank">Wioli Wołczyńskiej</a>. Na minus zaliczyłabym prezentację <a title="Paulina Plizga" href="http://www.warszawianki.pl/off-out-of-schedule-fashion-philosophy-fashion-week-poland-paulina-plizga/" target="_blank">Pauliny Plizgi</a>, która bardziej wyglądała jak światopoglądowy performance, a projekty przypominały stroje bezdomnych (takie komentarze pojawiały się nie tylko pod naszym tekstem, ale także w kuluarach). Rozczarował też <a title="Konrad Parol" href="http://www.warszawianki.pl/off-out-of-schedule-fashion-philosophy-fashion-week-poland-konrad-parol/" target="_self">Konrad Parol </a>nagrodzony poprzednio wyróżnieniem magazynu KMAG za kreatywność i innowacyjność. Kolekcja, która sama w sobie nie była zła, mogłaby spokojnie uchodzić za drugą część tego, co młody projektant pokazał w październiku, a z innowacyjności nie zostało za wiele: dodanie sznurowań i sylwetek damskich do kolekcji to zdecydowanie za mało, by zaskoczyć i odświeżyć „look”. Przynajmniej dla mnie.</p>
<p>Cykl Off Out of Schedule był jednak ciekawy, ciekawszy niż ten oglądany na jesieni. I na pewno zdecydowanie bardziej inspirujący.</p>
<h2><strong>Aleja Projektantów</strong></h2>
<p>Aleja Projektantów to w tej edycji 21 pokazów. Najlepszym bezsprzecznie była prezentacja <a title="BOHOBOCO" href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-bohoboco-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">BOHOBOCO</a>, o czym już pisałyśmy. Zdecydowanie zabrakło gwiazdy na zakończenie – Fashion Week skończył się prezentacją Agaty Koschmieder, która – jakkolwiek ciekawa – po seksownych frędzlach i boskich dzianinach <a title="BOHOBOCO" href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-bohoboco-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">BOHOBOCO </a>wypadła odrobinę blado.</p>
<p>Wielkich zaskoczeń Aleja Projektantów nie dostarczyła. Jak zwykle była dość zróżnicowana stylistycznie – zobaczyliśmy kolekcje dla bardzo różnych odbiorców. Mniej niż w poprzedniej edycji znalazło się na wybiegu kolekcji „sukienkowych” (<a title="Natalia Jaroszewska" href="http://www.warszawianki.pl/stylozerca/fashion-philosophy-fashion-week-poland-natalia-jaroszewska-kolekcja-na-sezon-jesienzima-2011" target="_blank">Jaroszewska</a>, trochę <a href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-lukasz-jemiol-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">Jemioł</a>), więcej casualowych, nowoczesnych (<a title="Nenukko" href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-nenukko-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/" target="_blank">Nenukko</a>, <a title="Monika Ptaszek" href="http://www.warszawianki.pl/stylozerca/fashion-philosophy-fashion-week-poland-monika-ptaszek-kolekcja-jesienzima-2011" target="_blank">Ptaszek</a>, <a title="Agnieszka Maciejak" href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-agnieszka-maciejak-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">Agnieszka Maciejak</a>), tych zupełnie pret-a-porter (<a href="http://www.warszawianki.pl/stylozerca/fashion-philosophy-fashion-week-poland-aga-pou-kolekcja-na-sezon-jesienzima-2011">Aga Pou</a>, <a href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-natasha-pavluchenko-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">Pavluchenko</a>, <a href="http://www.warszawianki.pl/moda-i-trendy-miejskie/fashion-philosophy-fashion-week-poland-zuo-corp-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011">ZUO Corp</a>., <a href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-mmc-design-studio-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">MMC Studio Design</a>, <a href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-bohoboco-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">BOHOBOCO</a>), popularnych, masowych marek odzieżowych (<a href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-hexeline-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">Hexeline</a>, Monnari) i artystycznych (<a href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-michal-szulc-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">Szulc</a>).</p>
<p>Zawiodły odrobinę „wielkie nazwiska” – <a href="http://www.warszawianki.pl/stylozerca/fashion-philosophy-fashion-week-poland-natalia-jaroszewska-kolekcja-na-sezon-jesienzima-2011">Natalia Jaroszewska </a>pokazała przewidywalną kolekcję w stylu, który dobrze znamy. <a href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-agnieszka-maciejak-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">Agnieszka Maciejak </a>kolekcję ponownie oparła na rozpoznawalnych legginsach. Łukasz Jemioł nie zaskoczył, chociaż bogata dekoracja i zamysł pokazu przyćmiły odrobinę kolekcję, która nie była zresztą najlepsza z jego dotychczasowych. Ładną, ale niezbyt oryginalną kolekcję pokazali także <a href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-paprockibrzozowski-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">Marcin Paprocki i Mariusz Brzozowski</a>.</p>
<p>Zdecydowane brawa należą się <a href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-mmc-design-studio-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">MMC Design Studio</a>, <a href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-natasha-pavluchenko-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/?img=79699">Natashy Pavluchenko</a>, <a href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-berenika-czarnota-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">Berenice Czarnocie </a>i, oczywiście, <a href="http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-bohoboco-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/">BOHOBOCO</a>.</p>
<p>Jak zwykle przy kolekcjach zimowych pojawia się pytanie użyteczności. Wszyscy doskonale wiemy, jak wygląda polska zima: plucha albo mróz. Jak więc wpisują się w polski krajobraz powiewne sukienki do ziemi albo odsłonięte aż po swoją niewymowną końcówkę plecy? Oczywiście, każdemu według potrzeb, uznania i gustu, pytanie to więc pozostawiam otwartym.</p>
<p>Pochwały należą się także organizatorom: nie powiem, że było idealnie, ale na pewno było lepiej niż w październiku. Wymieniono dużą część modelek, zatrudniono drugiego choreografa pokazów, pokazy wydawały się być lepiej przygotowane, wśród modelek pojawiły się rozpoznawalne twarze. Wszystko na plus względem edycji październikowej. Trzymam kciuki za tendencję wzrostową.</p>
<h2><strong>Wnętrza</strong></h2>
<p>Na jednym z pokazów Off Out of Schedule dziennikarz z Berlina zapytał mnie, dlaczego tego typu imprezy nie odbywają się w stolicy. Mogłabym wymieniać długo, ale jako mieszkanka Warszawy wiem, że trudno byłoby znaleźć przestrzeń, która lepiej pasowałaby do pokazów od hali Elektrowni i Bielnika na Tymienieckiego w Łodzi. Miejsca te niezwykle dobrze wpasowały się w charakter kolekcji prezentowanych na Off Out of Schedule, które z założenia miały być awangardowe, łączące modę z fotografią, muzyką czy sztukami wizualnymi.</p>
<p>Bielnik i Elektrownia to miejsca pofabryczne, duże przestrzenie, ale jednocześnie klimatyczne, surowe w wyrazie i chłodnymi. To ostatnie należy potraktować też dosłownie, bo gdy na zewnątrz pogoda dopisywała, w środku było zimno i wiosenny gruby płaszcz był jak najbardziej na miejscu. Co ciekawe, w Bielniku wykańczano kiedyś surowe tkaniny, żeby były zdatne do sprzedaży. Przez okna, zamalowane i zakryte folią, wpadała tylko odrobina światła, przez co wnętrze, niezależnie od słońca na zewnątrz, było bardzo surowe. Jak urządzone? Jeden wybieg, po jednej i drugiej stronie ustawione po dwa rzędy krzeseł, wielka kotara, za którą trwały przygotowania do pokazów.</p>
<p>Inaczej zupełnie z halą Expo, gdzie odbywały się pokazy Alei Projektantów. Tam był szampan, celebryci i flesze. Nie tylko według mojej opinii przeniesienie pokazów do Expo było dobrą decyzją. Mniejsze kolejki, lepsza organizacja, dużo miejsca. W zasadzie dla żadnego gościa Fashion Week nie zabrakło miejsca, nawet na tak obleganych pokazach, jak Paprocki&amp;Brzozowski czy Łukasz Jemioł.</p>
<p>Świetnym pomysłem było zorganizowanie Showroomu, gdzie można było kupić rzeczy projektantów z Fashion Week, jak również wielu innych marek mniej lub bardziej znanych. Showroom był oddechem między pokazami, a przypomnijmy, że dziennie było ich kilkanaście.</p>
<p>Irytowały spóźnienia pokazów, co działo się zarówno na Offie, jak i w Alei Projektantów. Opóźnienie o kwadrans  było rzadkością, częściej zdarzały się opóźnienia powyżej pół godziny. Dla mnie jednak opóźnienia pokazów są nierozerwalną częścią tygodni mody na całym świecie.</p>
<p>Jako warszawianka zazdroszczę Łodzi  tych industrialnych przestrzeni. I w Warszawie znajdziemy podobne, ale większość nie jest dostosowanych do użytkowania. Nadawały charakter części offowej imprezy, czyniły ją wyrazistą, jednolitą z przekazem większości kolekcji.  Z kolei pokazy w  Expo oceniam jako dobrze zorganizowane modowe przedsięwzięcia. Połączenie glamour z offem było świetnym pomysłem.</p>
<h2><strong>Imprezy</strong></h2>
<p>Dla spragnionych uciech i nawiązywania kontaktów towarzyskich były imprezy. W piątek impreza w Elektrowni na Tymienieckiego, w sobotę dobrze zorganizowana impreza Fashion TV w ciekawych wnętrzach Wytwórni i niedzielna magazynu K-Mag w Starej Szwalni. Każda miała inny charakter. Impreza piątkowa od strony organizacyjnej była porażką. Zasada „wpuszczamy tylko 250 osób, pozostałe muszą czekać, aż część gości wyjdzie” była nie na miejscu. Szczególnie jeśli mamy do czynienia z dużą przestrzenią, w której zmieściłoby się kolejne 250 osób. Mimo zaproszenia, nazwiska na liście, bycia projektantem prezentującym ubrania w Alei Projektantów czy modelem, należało odczekać co najmniej godzinę. Niedobrze. Mam nadzieję, że jesienią, jeśli tylko impreza odbywać się będzie w Elektrowni, zostanie to inaczej rozwiązane.</p>
<h2>Celebryci</h2>
<p>Wśród znanych gości, którzy pojawili się na Fashion Week, byli: Joanna Horodyńska (która wystąpiła też jako modelka w pokazie MMC), Olga Frycz (modelka na pokazie Nenukko), Agnieszka Maciąg (oczywiście Monnari), Agnieszka Popielewicz, Robert Kupisz, Beata Sadowska, Dorota Wróblewska. Były również modelki znane z programu Top Model, styliści gwiazd, obowiązkowo dziennikarze modowi, dziennikarze z Włoch czy Niemiec. Zupełnie inaczej niż  w ubiegłych edycjach.</p>
<p>Fashion Week umacnia swoją pozycję, uczy się na błędach, staje się prestiżowym wydarzeniem, <em>mustbe</em> dla dziennikarzy, trendsetterów, blogerów, wszystkich zainteresowanych modą. I dobrze. Fashion Week rośnie w siłę, polska moda rośnie w siłę.</p>
<p><em>Opublikowane: <strong>11/05/2011 </strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-jesienzima-2011-jak-bylo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>283</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Michał Szulc i jego kujonki</title>
		<link>http://www.warszawianki.pl/michal-szulc-i-jego-kujonki/</link>
		<comments>http://www.warszawianki.pl/michal-szulc-i-jego-kujonki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 12:58:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mkd</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fashion Philosophy ss 2011]]></category>
		<category><![CDATA[Pokazy mody]]></category>
		<category><![CDATA[Stylożerca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.warszawianki.pl/?p=42267</guid>
		<description><![CDATA[Michał Szulc połączył dwie skrajności: skromność i buzującą seksowność. Dodatkowo zamknął je w materiałach nietypowych: do uszycia swojej kolekcji użył m.in. płótna i flaneli. A wszystko to do rytmicznej piosenki wykonanej specjalnie na tę okazję przez Monikę Brodkę.Opublikowane: 19/10/2010 
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Michał Szulc połączył dwie skrajności: skromność i buzującą seksowność. Dodatkowo zamknął je w materiałach nietypowych: do uszycia swojej kolekcji użył m.in. płótna i flaneli. A wszystko to do rytmicznej piosenki wykonanej specjalnie na tę okazję przez Monikę Brodkę.<span id="more-42267"></span><em>Opublikowane: <strong>19/10/2010 </strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.warszawianki.pl/michal-szulc-i-jego-kujonki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>43</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Designer Avenue: Michał Szulc &#8211; Boom Boom Baltic</title>
		<link>http://www.warszawianki.pl/designer-avenue-michal-szulc-bum-bum-baltyk/</link>
		<comments>http://www.warszawianki.pl/designer-avenue-michal-szulc-bum-bum-baltyk/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 10:25:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mkd, fashionweek.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fashion Philosophy ss 2012]]></category>
		<category><![CDATA[NEWS dnia]]></category>
		<category><![CDATA[Rotator]]></category>
		<category><![CDATA[aleja projektantów]]></category>
		<category><![CDATA[bałtyk]]></category>
		<category><![CDATA[designer avenue]]></category>
		<category><![CDATA[fashion philosophy]]></category>
		<category><![CDATA[fashion week]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Szulc]]></category>
		<category><![CDATA[pokaz mody]]></category>
		<category><![CDATA[tydzień mody]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna/lato 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.warszawianki.pl/?p=103963</guid>
		<description><![CDATA[Michał Szulc przygotował na najbliższe lato zachwycającą kolekcję!Główną inspiracją kolekcji wiosna/lato 2012 były prace holenderskiej fotografki, Rineke Dijkstry. Ciekawa, raczej chłodna kolorystyka (delikatne błękity, beże, szarości i khaki) ożywa dzięki akcentowi nasyconego odcienia lazuru. Ciekawym rozwiązaniem jest także cieniowanie materiałów &#8211; sukienki wyglądają dzięki temu jak zmoczone falami.
Na uwagę zasługuje także nadruk, który pojawił się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Michał Szulc przygotował na najbliższe lato zachwycającą kolekcję!<span id="more-103963"></span>Główną inspiracją kolekcji wiosna/lato 2012 były prace holenderskiej fotografki, Rineke Dijkstry. Ciekawa, raczej chłodna kolorystyka (delikatne błękity, beże, szarości i khaki) ożywa dzięki akcentowi nasyconego odcienia lazuru. Ciekawym rozwiązaniem jest także cieniowanie materiałów &#8211; sukienki wyglądają dzięki temu jak zmoczone falami.</p>
<p>Na uwagę zasługuje także nadruk, który pojawił się na kilku modelach w kolekcji &#8211; drobne &#8220;ciapki&#8221; w kolorach brązowym i różowym przypominają trochę moro, trochę azteckie wzory znane nam z aktualnego sezonu i światowych wybiegów.</p>
<p>Kolekcja Szulca łączy ubrania całkiem formalne i miękkie, niemalże dresowe zestawy. Kroje są jednak uniwersalne: odszyte z innego materiału całkiem zmieniają swój charakter.</p>
<p>Według mnie była to jedna z najlepszych kolekcji tego wydania Fashion Week Poland.</p>
<p><em>Michał Szulc debiutował w 2005 kolekcją ‘iapan’. To minimalista ceniący  funkcjonalność i konstrukcję w ubiorze. Jest asystentem w pracowni  projektowania ubioru na łódzkiej ASP. Był dwukrotnym stypendystą  Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Obecnie pracuje nad konceptem  pozasezonowej kolekcji SALE.</em></p>
<p><em>Dostępność: <a href="http://www.michalszulc.com/" target="_blank">www.michalszulc.com</a> oraz <a href="http://www.galilu.pl/" target="_blank">www.galilu.pl</a></em></p>
<p><em><a href="http://www.michalszulc.com/" target="_blank">www.michalszulc.com</a></em></p>
<p><em>(Opublikowane: <strong>02/11/2011)</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.warszawianki.pl/designer-avenue-michal-szulc-bum-bum-baltyk/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>244</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sylwetki projektantów BOHOBOCO</title>
		<link>http://www.warszawianki.pl/sylwetki-projektantow-bohoboco/</link>
		<comments>http://www.warszawianki.pl/sylwetki-projektantow-bohoboco/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 09:57:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Kilian</dc:creator>
				<category><![CDATA[4 NEWSY]]></category>
		<category><![CDATA[Modne newsy]]></category>
		<category><![CDATA[Nowe kolekcje i trendy]]></category>
		<category><![CDATA[Rotator]]></category>
		<category><![CDATA[Bohoboco]]></category>
		<category><![CDATA[kamil owczarek]]></category>
		<category><![CDATA[michał gilbert]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[projektant]]></category>
		<category><![CDATA[styl]]></category>
		<category><![CDATA[trendy]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.warszawianki.pl/?p=85028</guid>
		<description><![CDATA[Jaki styl preferują? Które europejskie miasta ich inspirują i co sprawia im największą satysfakcję? Poznajcie BOHOBOCO!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Duet Bohoboco, czyli Michał Gilbert Lach i Kamil Owczarek, zadebiutowali na majowym łódzkim Fashion Week w wielkim stylu. Ich propozycje na sezon jesień-zima 2011/2012 oscylowały wokół zwiewnych długości maxi i prostych, ale ciekawych w formie sukienek i płaszczy. Choć po raz pierwszy pokazali się na największej modowej imprezie Polski, od niemal roku mają już swój butik na Mokotowskiej 71.<span id="more-85028"></span><strong>Styl bycia luźny</strong></p>
<p>By dotrzeć do pracowni Bohoboco przy ulicy Daniłowiczowskiej, dosłownie zapuszczam się pod ziemię. Schodzę w dół schodami, potem krążę korytarzem mogącym posłużyć za scenografię w niskobudżetowym horrorze. Ale gdy docieram na miejsce, za drzwiami studia Gilberta i Kamila czeka mnie inna rzeczywistość. Rozmawiamy w sympatycznym, przestronnym pomieszczeniu, podczas gdy w sąsiednim pokoju pięć osób szyje kolejne kreacje. – Spodobała nam się energia tego wnętrza – mówi Kamil. Mężczyzn wizualnie łączy tylko podobnie luźny styl ubrania – podkoszulki, szorty i japonki.  W lokalu obok znajduje się showroom marki kosmetycznej <strong><a href="http://www.warszawianki.pl/poppy-shop-nowe-miejsce-na-urodowej-mapie-warszawy/">Rouge Bunny Rouge</a></strong>. W podwórzu mieści się duże studio fotograficzne.</p>
<p>Bohoboco, jak sami twierdzą, ubiera bezpiecznie. Dotyczy to zarówno stonowanej kolorystyki, jak i pięknej formy, w elegancki sposób nie przyklejonej do sylwetki. – W przyszłości, nawet niedalekiej, może coś się zmienić, ale teraz preferujemy luźne ubrania. W tej części Europy ludzie mają z nimi problem – stwierdza Gilbert.  – Gdy jakaś gwiazda założy na siebie coś, co nie przylega do ciała, w gazetach i Internecie zaraz napiszą, że założyła na siebie worek na ziemniaki.  Dlatego w większości celebryci wybierają obcisłe fasony, więc jesteśmy zablokowani. – Ale nie czujemy się na siłach, by zmieniać czyjś styl i forsować swoje pomysły, więc nie mamy z tym wielkiego problemu. Według nas obszerne formy są po prostu ekskluzywne – dodaje Kamil. – I seksowniejsze, ponieważ zostawiają pewne niedopowiedzenia na temat kobiecej figury i można sobie niektóre rzeczy wyobrażać – mówi Gilbert. – Zwłaszcza gdy spod ubrania wystaje tylko jedna ręka lub noga – dodaje Kamil. – Ale trzeba umieć je nosić i dobrze się w nich czuć. To jak z chodzeniem na szpilkach – albo się to robi bardzo dobrze, albo lepiej nie robić tego wcale.</p>
<p>Ich kolekcja pokazana z takim powodzeniem na Fashion Week została zainspirowana thrillerem &#8220;Oczy Laury Mars&#8221; Irvina Kershnera z 1978 roku. Faye Dunaway grała w nim znaną fotografkę mody, która zaczyna &#8220;widzieć&#8221; akty zabójstwa popełniane seryjnie na znanych jej z tej samej branży osobach. Kobiece bohaterki noszą w nim wyrafinowane, eleganckie, subtelnie erotycznie stroje epoki disco.</p>
<p>Na wygląd projektowanych przez nich ubrań ma wpływ atmosfera kilku ważnych europejskich stolic oraz Nowego Jorku. Ale mnie interesuje bardziej to, co im się w nich nie podoba. – W Londynie jest zbyt dużo awangardy – mówi Gilbert. – Londyński Fashion Week to pokaz konstrukcji – dodaje Kamil.  – Tam sukienka jest raczej wyobrażeniem o niej. Mnie najbliższy jest elegancki, nienaganny styl paryski. W Nowym Jorku lubię jego ubraniową nonszalancję. Mediolan jest nieco zbyt strojny, ale ma to swój urok.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.warszawianki.pl/sylwetki-projektantow-bohoboco/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>266</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fashion Philosophy &#8211; Fashion Week Poland: Michał Szulc &#8211; kolekcja na jesień i zimę 2011</title>
		<link>http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-michal-szulc-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/</link>
		<comments>http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-michal-szulc-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 09:57:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator></dc:creator>
				<category><![CDATA[Fashion Philosophy fw 2011]]></category>
		<category><![CDATA[Moda i trendy miejskie]]></category>
		<category><![CDATA[Stylożerca]]></category>
		<category><![CDATA[fashion philosophy]]></category>
		<category><![CDATA[fashion week]]></category>
		<category><![CDATA[jesień/zima 2011]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Szulc]]></category>
		<category><![CDATA[pokaz kolekcji]]></category>
		<category><![CDATA[tydzień mody]]></category>
		<category><![CDATA[Łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.warszawianki.pl/?p=79749</guid>
		<description><![CDATA[Warszawa tonie w upale i ulewach. Ludzie mody myślą już jednak o zimie. Przypominamy Wam kolekcję Michała Szulca zaprezentowaną podczas Fashion Philosophy Poland w Łodzi.Michał Szulc powiedział, że jego autorskie pokazy są miejscem realizacji jego artystycznych pragnień. Projektant z sukcesami tworzy bowiem również dla znanych marek odzieżowych. Stwierdzenie Szulca powinno być jego mottem, dzięki niemu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Warszawa tonie w upale i ulewach. Ludzie mody myślą już jednak o zimie. Przypominamy Wam kolekcję Michała Szulca zaprezentowaną podczas Fashion Philosophy Poland w Łodzi.<span id="more-79749"></span>Michał Szulc powiedział, że jego autorskie pokazy są miejscem realizacji jego artystycznych pragnień. Projektant z sukcesami tworzy bowiem również dla znanych marek odzieżowych. Stwierdzenie Szulca powinno być jego mottem, dzięki niemu zmienia się odbiór kolekcji, które prezentuje pod własnym nazwiskiem.</p>
<p>Bardzo spokojna, ale i rytmiczna muzyka w odcieniach zdecydowanie molowych. Modelki płyną boso po wybiegu ubrane zdecydowanie zbyt lekko. &#8220;To ma być kolekcja na zimę?!&#8221; oburzy się ktoś po pokazie, na konferencji prasowej. Michał Szulc w odpowiedzi uśmiechnie się tylko i odpowie, że taka właśnie jest jego wizja&#8230;</p>
<p>Co widzimy na wybiegu? Szarości, nieśmiałe niebieskości, różne odcienie czerni i brudne beże. Po zdecydowanie radosnej kolekcji na <a href="http://www.warszawianki.pl/michal-szulc-i-jego-kujonki/">wiosnę i lato 2011</a>, ta na jesień i zimę tego roku tchnie zdecydowanym chłodem. Bosym modelkom brakuje swetrów, płaszczy i ciepłych rajstop, to prawda. Całość została jednak utrzymana w poetyce snu i lunatykowania (odważniejsi mówili nawet o marszach pogrzebowych i interpretowali całość jako pochód żałobny), która wymagała zdecydowanie łagodniejszej oprawy. Nawet wolna muzyka i modelki wychodzące z większymi niż na innych pokazach odstępami (kolejny zarzut, który projektant usłyszał po pokazie) były starannie przemyślanym elementem całości.</p>
<p>Przyznam, że wcześniejsza kolekcja zrobiła na mnie zdecydowanie lepsze wrażenie i więcej znalazłabym w niej dla siebie niż w kolekcji na jesień i zimę 2011. Mimo tego warto podkreślić wyjątkowość tego pokazu, który mógłby być tak naprawdę modowym performancem. Czymże bowiem jest zima, jeśli nie czasem zimowego snu i marazmu, zwolnienia i zdecydowanie mniejszej intensywności?</p>
<p>Z kolejnej strony warto też podkreślić po raz kolejny artyzm całości &#8211; moda może być nie tylko podążaniem za trendami i kreowaniem ich, fabryką i przemysłem. Może być także środkiem wyrazu artystycznego i budowaniem niekoniecznie tekstylnego przekazu. Czy jest to popularny pogląd? Niekoniecznie&#8230; Projektanci &#8211; nawet ci znani &#8211; nietworzący komercyjnie są dalecy od artyzmu rozumianego trochę inaczej niż estetyczna doskonałość. Dołączenie do kolekcji chociażby namiastki idei zazwyczaj kojarzy się bardziej z pokazami offowymi, a  w nurcie &#8220;mainstreamowym&#8221; nie jest popularne i wymaga pewnej odwagi. Za to Michała Szulca podziwiam i chylę przed nim czoło.</p>
<p><em>(Opublikowane: <strong>19/07/2011)</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.warszawianki.pl/fashion-philosophy-fashion-week-poland-michal-szulc-kolekcja-na-jesien-i-zime-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>161</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Designer Avenue: BOHOBOCO</title>
		<link>http://www.warszawianki.pl/designer-avenue-bohoboco/</link>
		<comments>http://www.warszawianki.pl/designer-avenue-bohoboco/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 08:58:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>fashionweek.pl</dc:creator>
				<category><![CDATA[Fashion Philosophy ss 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Stylożerca]]></category>
		<category><![CDATA[aleja projektantów]]></category>
		<category><![CDATA[Bohoboco]]></category>
		<category><![CDATA[designer avenue]]></category>
		<category><![CDATA[fashion philosophy]]></category>
		<category><![CDATA[fashion week]]></category>
		<category><![CDATA[gilbert lach]]></category>
		<category><![CDATA[kamil owczarek]]></category>
		<category><![CDATA[pokaz mody]]></category>
		<category><![CDATA[tydzień mody]]></category>
		<category><![CDATA[wiosna/lato 2012]]></category>
		<category><![CDATA[Łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.warszawianki.pl/?p=103887</guid>
		<description><![CDATA[Duet BOHOBOCO tworzą Kamil Owczarek i Michał  Gilbert Lach. BOHOBOCO to kosmopolityczna mieszanka stylów  charakterystycznych dla najważniejszych stolic mody. W projektach  nowojorska nonszalancja miesza się z londyńską awangardą, paryską  elegancją i mediolańskim dolce vita. Markę stworzono w 2010 r.
Najnowsza kolekcja inspirowana jest  tajemniczym czarnym lądem – daleką podróżą w głąb [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Duet BOHOBOCO tworzą Kamil Owczarek i Michał  Gilbert Lach. BOHOBOCO to kosmopolityczna mieszanka stylów  charakterystycznych dla najważniejszych stolic mody. W projektach  nowojorska nonszalancja miesza się z londyńską awangardą, paryską  elegancją i mediolańskim dolce vita. Markę stworzono w 2010 r.<span id="more-103887"></span></p>
<p>Najnowsza kolekcja inspirowana jest  tajemniczym czarnym lądem – daleką podróżą w głąb afrykańskiej sawanny.  Wiosna-lato 2012 to według duetu epoka kolonialna z akcentami stylu  boyfriend i miejskiej wygody. &#8211; Inspiracje zamknęliśmy w nowoczesne formy  i klasyczne kroje, które są tłem dla delikatnych muślinów, jedwabi i  misternych koronek. Przełamaniem luksusowych tkanin są bawełniane  batysty i dzianiny o dziwnych splotach &#8211; zdradzają projektanci.  Kolekcja składa się z wielu różnych sylwetek, od długości maksi do ultra  mini, zachowując przy tym bardzo kobiecy charakter. Całości uzupełnia  limitowana seria biżuterii oraz kolekcja obuwia BOHOLoft przygotowana we współpracy z Loft37.</p>
<p>Dostępność kolekcji: butik BOHOBOCO</p>
<p><a href="http://www.bohoboco.pl/" target="_blank">www.bohoboco.pl</a></p>
<p>Opublikowane: <strong>02/11/2011 </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.warszawianki.pl/designer-avenue-bohoboco/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>63</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwszy zapach Michała Szulca: Sale Perfume 01</title>
		<link>http://www.warszawianki.pl/pierwszy-zapach-michala-szulca-sale-perfume-01/</link>
		<comments>http://www.warszawianki.pl/pierwszy-zapach-michala-szulca-sale-perfume-01/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 06:59:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>mat.pras.</dc:creator>
				<category><![CDATA[3 Main]]></category>
		<category><![CDATA[Rotator]]></category>
		<category><![CDATA[Zapachy]]></category>
		<category><![CDATA[galilu]]></category>
		<category><![CDATA[Michał Szulc]]></category>
		<category><![CDATA[perfumy]]></category>
		<category><![CDATA[zapach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.warszawianki.pl/?p=100611</guid>
		<description><![CDATA[Sale  Perfume 01 to pierwszy zapach sygnowany nazwiskiem polskiego  projektanta Michała Szulca. Kompozycja otwiera się dynamicznie i  chłodno, dopiero po chwili otulając słodyczą. Ostre nuty drzewne  współgrają ze słodkim miodem i wanilią, a nad całością wyraźnie dominują  goździki. Na kompozycję składają się ponadto ambra, czerwona róża,  korzeń masala, biały [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sale  Perfume 01 to pierwszy zapach sygnowany nazwiskiem polskiego  projektanta Michała Szulca. <span id="more-100611"></span>Kompozycja otwiera się dynamicznie i  chłodno, dopiero po chwili otulając słodyczą. Ostre nuty drzewne  współgrają ze słodkim miodem i wanilią, a nad całością wyraźnie dominują  goździki. Na kompozycję składają się ponadto ambra, czerwona róża,  korzeń masala, biały pieprz i drzewo Wengue. Sale Perfume 01 to  propozycja uniwersalna, dla kobiet i mężczyzn. Esencję wykreowano w  Paryżu, zapach butelkowany jest w Polsce.</p>
<p>Sale Perfume 01 kupisz w GaliLu.</p>
<p><em>(Opublikowane: <strong>30/09/2011)</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.warszawianki.pl/pierwszy-zapach-michala-szulca-sale-perfume-01/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>215</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

