Dzieci nasze uczulone. Bo mają za czyste ręce?
Leczenie antybiotykami w pierwszych latach życia i przyjmowanie paracetamolu to przyczyny alergii u dzieci – wynika z raportu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.
Badaniami objęliśmy ponad 1,5 tys. dzieci z klas pierwszych w 43 warszawskich szkołach podstawowych – mówi prof. Bolesław Samoliński z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. – Zadaliśmy rodzicom i opiekunom dzieci 64 pytania, na które odpowiadali w kwestionariuszu.
Dotyczyły one objawów alergicznych, także tych, które pojawiały się po leczeniu uczniów antybiotykami, podawaniu paracetamolu i w związku z paleniem przez dorosłych papierosów w obecności dziecka.
Winny antybiotyk…
Badania wykazały, że ponad 44 proc. chłopców i 38 proc. dziewczynek kichało, miało katar, chociaż przyczyną nie była infekcja. 26 proc. dzieci przyjmowało leki z powodu duszności i kłopotów z oddychaniem, a aż 57 proc. pierwszaków stosowało lekarstwa, by wyleczyć schorzenia nosa.
Rodzice deklarowali też, że dzieci mają zmiany skórne utrzymujące się dłużej niż sześć miesięcy. Taką odpowiedź zakreśliło prawie 35 proc. rodziców.
– Porównywaliśmy warszawskie dane z innymi miastami – mówi prof. Samoliński. – Wynika z nich, że najwięcej alergii występuje w dużych aglomeracjach, poza stolicą np. jeszcze we Wrocławiu i w Gdańsku. Stosunkowo najmniej jest ich na ścianie wschodniej. To przede wszystkim efekt skażenia środowiska i wysokiego poziomu higieny. Specjaliści nazywają nawet alergię „chorobą czystych rąk”. Im bardziej jesteśmy sterylni, tym bardziej jesteśmy narażeni na uczulenia.
Podczas ostatnich badań alergolodzy odkryli także nową prawidłowość. Z ankiet wypełnianych przez rodziców wynika, że aż 70 proc. warszawskich dzieci było leczonych antybiotykami w pierwszym roku życia. W dwóch następnych latach ten odsetek wzrasta do 90 proc.
Wśród dzieci, które przyjmowały w tym wieku antybiotyki, aż połowa skarżyła się na tzw. cieknący i zatkany nos oraz kichanie bez podwyższonej temperatury. A u ponad 20 proc. dzieci przyjmujących antybiotyk w pierwszych trzech latach życia stwierdzono choroby alergiczne i katar sienny.
– Wysnuwamy wniosek, że antybiotyki mogą sprzyjać rozwojowi alergii. Zwłaszcza jeśli są podawane w pierwszych trzech latach życia – mówi prof. Bolesław Samoliński. I przypomina, że w naszej medycynie zdecydowanie nadużywa się antybiotyków.
– Często zupełnie niepotrzebnie, bo 80 proc. chorób to infekcje wirusowe, których antybiotyki nie leczą – przypomina profesor.
… czy paracetamol
Naukowcy zbadali też zależność między występowaniem alergii a podawaniem dzieciom paracetamolu. Prawie u 50 proc. maluchów, które w drugim i trzecim roku życia przyjmowały paracetamol, rodzice obserwowali kichanie i cieknący nos bez gorączki. 20 proc. takich dzieci uskarżało się przez kilka miesięcy na świsty i gwizdy w klatce piersiowej.
– Na ostateczną diagnozę może za wcześnie, ale istnieje chyba związek między przyjmowaniem we wczesnym dzieciństwie paracetamolu a skłonnością do uczuleń – mówi prof. Samoliński.
Badania warszawskich pierwszaków pokazały też zbieżność sposobu odżywiania z występowaniem alergii. Objawy zaobserwowano u 37 proc. dzieci, które w pierwszych trzech latach życia jadły posiłki przygotowane przez rodziców. I aż u co drugiego ucznia, którego wcześniej karmiono gotowymi produktami.
– Zmniejszeniu skłonności do alergii sprzyja dłuższe karmienie malucha piersią – mówi prof. Samoliński. I przypomina, że uczulić się można w każdym wieku.
Zobacz też
Brak powiązanych artykułów


































