Dzieci nasze uczulone. Bo mają za czyste ręce?

Monika Górecka-Czuryłło/Życie Warszawy | 05.12.2011
Dodaj swój komentarz Liczba opinii: 0

Leczenie antybiotykami w pierwszych latach życia i przyjmowanie paracetamolu to przyczyny alergii u dzieci – wynika z raportu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Badaniami objęliśmy ponad 1,5 tys. dzieci z klas pierwszych w 43 warszawskich szkołach podstawowych – mówi prof. Bolesław Samoliński z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.  – Zadaliśmy rodzicom i opiekunom dzieci 64 pytania, na które odpowiadali w kwestionariuszu.

Dotyczyły one objawów alergicznych,  także tych, które pojawiały się po leczeniu uczniów antybiotykami, podawaniu paracetamolu i w związku z paleniem przez dorosłych papierosów w obecności dziecka.

Winny antybiotyk…

Badania wykazały, że ponad 44 proc. chłopców i 38  proc. dziewczynek kichało, miało katar, chociaż przyczyną nie była infekcja. 26 proc. dzieci przyjmowało  leki  z powodu duszności i kłopotów z oddychaniem, a aż 57 proc. pierwszaków stosowało lekarstwa, by wyleczyć schorzenia nosa.

Rodzice deklarowali też, że dzieci mają zmiany skórne utrzymujące się dłużej niż  sześć miesięcy. Taką odpowiedź zakreśliło prawie 35 proc. rodziców.

– Porównywaliśmy warszawskie dane z  innymi miastami – mówi prof. Samoliński. – Wynika z nich, że najwięcej alergii występuje w dużych aglomeracjach, poza stolicą np. jeszcze we Wrocławiu i w Gdańsku. Stosunkowo najmniej jest ich na ścianie wschodniej. To przede wszystkim efekt skażenia środowiska i wysokiego poziomu higieny. Specjaliści  nazywają nawet  alergię „chorobą czystych rąk”. Im bardziej jesteśmy sterylni, tym bardziej jesteśmy narażeni na uczulenia.

Podczas ostatnich badań alergolodzy odkryli także  nową prawidłowość. Z ankiet wypełnianych przez rodziców wynika, że aż 70 proc. warszawskich dzieci było leczonych antybiotykami w pierwszym roku życia. W  dwóch następnych latach ten odsetek wzrasta do 90 proc.

Wśród dzieci, które przyjmowały w tym wieku antybiotyki, aż połowa skarżyła się na tzw. cieknący i zatkany  nos oraz kichanie bez podwyższonej temperatury. A u ponad 20 proc. dzieci  przyjmujących antybiotyk w pierwszych trzech latach życia stwierdzono choroby alergiczne i katar sienny.

– Wysnuwamy wniosek, że antybiotyki mogą sprzyjać rozwojowi alergii. Zwłaszcza jeśli są podawane w pierwszych trzech latach życia – mówi prof. Bolesław Samoliński. I przypomina, że w naszej medycynie zdecydowanie nadużywa się antybiotyków.

– Często zupełnie niepotrzebnie, bo 80 proc. chorób  to infekcje wirusowe, których antybiotyki nie leczą – przypomina profesor.

… czy paracetamol

Naukowcy zbadali też zależność między występowaniem alergii a podawaniem dzieciom paracetamolu. Prawie u 50 proc. maluchów, które w drugim i trzecim roku życia przyjmowały paracetamol, rodzice obserwowali kichanie i cieknący nos bez gorączki. 20 proc. takich dzieci uskarżało się przez kilka miesięcy na świsty i gwizdy w klatce piersiowej.

– Na ostateczną diagnozę może za wcześnie, ale istnieje chyba związek między przyjmowaniem we wczesnym dzieciństwie paracetamolu a  skłonnością do uczuleń – mówi prof. Samoliński.

Badania warszawskich pierwszaków pokazały też zbieżność sposobu odżywiania z występowaniem alergii. Objawy zaobserwowano u 37 proc. dzieci, które w pierwszych trzech latach życia jadły posiłki przygotowane przez rodziców.  I aż u co drugiego ucznia, którego wcześniej karmiono gotowymi produktami.

– Zmniejszeniu skłonności do alergii sprzyja dłuższe karmienie malucha piersią – mówi prof. Samoliński. I przypomina, że uczulić się można w każdym wieku.

Zobacz też

Brak powiązanych artykułów

Aby komentować artykuły musisz się zalogować.

Jeśli nie masz jeszcze konta, zarejestruj się teraz.