Droga do “tego jedynego”: długa i kręta…
Jak długo szukać “tego jedynego”? Trzeba pocałować dwudziestu dwóch mężczyzn, przeżyć cztery długotrwałe związki i pięć razy złamać serce. Tak przynajmniej wynika z badań przeprowadzonemu przez “Daily Express” na dwóch tysiącach respondentów.
Po tych wszystkich doświadczeniach jest szansa na dotarcie do faceta swoich marzeń. Ponadto wyniki wskazują, że kobieta powinna przeżyć sześć kiepskich randek oraz być zdradzoną przynajmniej cztery razy, by móc się ustatkować w krainie wiecznej szczęśliwości.
Przeciętny mężczyzna ma jeszcze cięższą drogę, by dotrzeć do “tej wymarzonej”. Powinien całować się z przynajmniej 23 dziewczynami zanim się ustatkuje. Ponadto jego serce powinno doznać zawodu sześć razy.
Badania te wykazują, że średnio kobieta ma pierwszego chłopaka w wieku lat 15, umawiając się przez kolejne lata jeszcze z 9 innymi, by w ostateczności dotrzeć do ślubnego kobierca. Zostanie rzucona 4 razy, sama zaś da komuś kosza 5 razy, zanim odnajdzie drugą połówkę.
Ale uwaga! Kiedy jednak napotka tego właściwego mężczyznę, z pewnością zorientuje się już w ciągu pierwszych czterech tygodni.
Zobacz też
Brak powiązanych artykułów


































